Mary Marty – feministka w podróży

niedziela, Luty 9, 2020 0 No tags Permalink 0

  słonnica Tikiri I need vitamine SEA. Tak, to jest wyjazd organizowany przez biuro, bo tak. Bo do takiego miejsca bym samodzielnie nie zorganizowała. Poza tym na wyjazd wzięłam bliską mi osobę, więc nie ryzykowałabym. Tak, wzięłam mamę i nie dlatego, że jestem dobra córką, ale dlatego, że nikt mnie nie lubi, nie mam przyjaciół, koleżanek, ukochanego, ...

Feministka z niemieckiego i od niemieckich kobiet

środa, Październik 3, 2018 0 No tags Permalink 0

Niemiecki to język, którym posługują się w Piekle. Dlatego tak się dogaduję. Podobno niemiecki to język, którym posługują się w Piekle. Możliwe, że dlatego tak się dogaduje w tym języku :P Diabelice tak mają. Podobno też w Wielkiej Brytanii uciekła papuga, która powróciwszy po czterech latach mówiła po hiszpańsku... A ja mam problem z językiem niemieckim... ...

Waleczna księżniczka w Zamku

niedziela, Wrzesień 16, 2018 0 No tags Permalink 0

Kale Alanya Mury XIII-wiecznego zamku Oczywiście, że nie jestem waleczna ani księżniczką - kretyńsko, gdy ktoś sam siebie określa, "szalona", "spontaniczna", "z dystansem do siebie", "waleczna" czy cokolwiek innego - ale tego dnia mam prawo tak siebie nazwać, idąc piechotą z ranami przy 38-stopniowej temperaturze. Na Zamek. W turystycznym mieście, Alanya. Bo dlaczego nie spocić się ...

Merhaba, Marta

poniedziałek, Wrzesień 3, 2018 0 No tags Permalink 0

Blogerka w Turcji z tureckim (wege) kebabem - czyż nie ma czegoś bardziej pretensjonalnego? W wakacje pieprzę swoją pracę i wyjeżdżam na dłużej. M.in. teraz do Turcji. Choć zbytnio nie chciałam do kurortów, miejsc turystycznych, ponieważ tureckie kurorty to land Januszy... Ale nie ważne. O tym też napiszę. Pierwszego dnia pobytu dowiaduję się, że Turcy uwielbiają ...

Tesekkür ederim

sobota, Wrzesień 1, 2018 0 No tags Permalink 0

Blogerka w Turcji Turecki bazarek   Biber! Bieber czy bimber? Język turecki brzmi dziko, a tym samym ciekawie. I melodyjnie. Ale jest trudny do nauczenia się. Z czego Turcy świetnie sobie zdają sprawę, dlatego gdy ktoś chce tu zostać na trochę dłużej (miesiąc czy trzy), czy nawet jeśli ktoś przyjechał jako turysta niech nauczy się chociażby ...

Bo baby chcą popatrzeć: Turcja

sobota, Wrzesień 1, 2018 0 No tags Permalink 0

* Merhaba, Marta Pamiętam, jak kiedyś przeprowadzałam wywiad z Markiem Kamińskim i mówił, że wyprawa po Wiśle na kajakach może być równie ciekawa, jak podróżowanie gdzieś dalej na drugi koniec świata. Wtedy nie wierzyłam w to, ale teraz wiem, że to prawda: można pojechać zobaczyć wodospady dwie godziny od domu, a można też pojechać na ...

Blogerka w podróży

środa, Sierpień 15, 2018 0 No tags Permalink 0

Słynne za małe banany jak na Unię Europejsk Turcja. Na wschód od słońca i na zachód od księżyca.To ta krótka podróż zamiast dać mi oddech, dała mi do myślenia. Dom Przylatuję nad Morze Śródziemne, ponieważ unikam wyjazdów nad Morze Bałtyckie, ponieważ to jest tykająca bomba biologiczna – jeszcze trochę, a będzie to może martwe i będzie ...

Jak feministka, to i koty. Ale w Turcji

poniedziałek, Sierpień 13, 2018 0 , , , , Permalink 0

turecki kot i polska Graża: "To co dziś, Grażynka, masz dla mnie na obiad?"Kiedy to człowiek chce spokojnie się utuczyć... - To co dziś, Grażynka, masz dla mnie na obiad? Czyli turecki kot i polska Graża.... Skoro feministka, to pewnie i zbieram masowo koty. Bo sama samca nie mam. W ramach ciekawostki o małym zjawisku tutaj, jakim są drudzy ...

Kobieta w Turcji

piątek, Sierpień 10, 2018 0 No tags Permalink 3

Merhaba, Marta, czyli kobieta w Turcji Wicepremier Turcji, Bulent Arinc, w 2014 r. oświadczył, że kobieta musi zachować uczciwą postawę moralną i nie powinna się głośno śmiać w miejscach publicznych. Gdy zaś organizacje kobiece apelowały do rządu, by ustanowił prawo, które lepiej chroniłoby kobiety, usłyszały, że przemoc w rodzinie nie jest sprawą państwa. W 2004 r. ...

Femigracja. Martastycznie – myśli zebrane

poniedziałek, Maj 28, 2018 0 No tags Permalink 0

Femigracja do Niemiec Minęły dwa lata, odkąd poleciałam do Niemiec. I z tej okazji luźne, nic nieznaczące dygresje. Co zauważyłam - i nie tylko ja - odkąd przyjechałam do Niemiec. Szczegóły-pierdółki, które mnie zawsze dziwią, ale nie mają (niby) żadnego znaczenia. OCZYWIŚCIE, są wyjątki od reguł, ale jest parę rzeczy, które nie mają żadnego wpływu na moje ...