Antyporadnik – Nowy rok, lepszy ja

niedziela, Grudzień 1, 2019 0 No tags Permalink 0
Nowy Rok, lepsza ja

Nowy Rok, lepsza ja

Nowy rok, lepszy ja.
Czyli co roku to samo zdanie wypowiadane przez wielu z nas, aby było lepiej, abyśmy my byli lepsi :D Albo odwrotnie…
Czyli mini nie-poradnik, jak sprawić, żeby związek było choć szczyptę lepszy. Nie jestem specjalistka, ani znawczynią, ani nie uważam się za guru – tak jak inne, jak Wy, staram się sama dojść, o co w tym wszystkim chodzi. I pewnie nawet po 70 latach, w wieku 90 lat, nadal nie będzie jednego złotego środka.
Anty-dekalog, bo nie 10, a mniej mini nie-poradników, jeśli miłość jeszcze nie minęła i nie chcecie, aby tak się stało. Czasem zarzucę banałem, bo czasem w tej prostocie tkwi siła.
Zatem krótko, prosto:
1. DAJ(CIE) ODDYCHAĆ.
Musimy zrozumieć, że żeby się ze sobą nie zadusić, potrzebujemy dać drugiej osobie nieco przestrzeni. Zarówno kobieta jak i mężczyzna muszą nieco przewietrzyć głowy i siebie – pobyć samej, samemu, pobyć z innymi znajomymi, pobyć ze swoim hobby. Pobyć w ciszy.
2. ROZŚMIESZAJCIE SIĘ.
Wierzcie mi – nierzadko, gdy już inne rzeczy zawodzą, to zostaje. Jeden z najlepszych lekarstw.
Szczególnie na starość ;) od uou kniw, what I mean
3. ZASKAKUJCIE SIĘ W ŁÓŻKU… STROJAMI.
Wiecie, on/ona myśli, że wyskoczycie w sexy stroju kobiety kot, a tu psikus! Wyskakujecie w stroju clowna! Czy np. za jego kumpla albo innego Stefana – tego ukochany nie będzie się spodziwał, czyż nie?
4. ROZMAWIAJCIE(CIE).
To takie banalne. A jednak.
Nikt nie będzie się domyślał, ani zgadywał.
5. I SŁUCHAJCIE SIĘ WZAJEMNIE.
Bo każdy ludzik i związek ma swój indywidualny język. To, że Wasz ukochany czy ukochana nie mówi w taki sposób, jak inni, nie wyznaje tak miłość, jak na filmach, aby to była prawda. Dla niektórych to „kocham cię (i dbam o ciebie)”, może oznaczać, „Czy wzięłaś dziś szalik?” lub „Chodź, obejrzymy komedię”, gdy wracacie po ciężkim dniu i ukochana osoba wie, że takie coś Was zrelaksuje, rozbawi i sprawi, że będziecie chciały rozmawiać o Waszych problemach z danego dnia.
6. BAN NA ŁÓŻKO.
Umówcie się, że macie bana na seks w łóżku. Wszędzie indziej, ale nie w łóżku. Na jakiś okres. Taka banalna rzecz, ale jak już czujecie, że jakoś rutynowo się kochacie, to wszędzie, tylko nie w łóżku.
Nie musi to być miejsce publiczne jak sex shop, cmentarz… No dobra, ja już się nie chwalę. Niech to będzie Wasze mieszkanie. Przynajmniej dzięki temu dodatkowo różne meble będą Wam się kojarzyły z orgazmem.
7. ZAPOMNIJ….
… że trawa jest zieleńsza po drugiej stronie. Czasem miłość mija, ponieważ tak bywa, a czasem sami do tego doprowadzamy. Rozglądanie się, gdzie jest trawa zieleńsza, sprawia, że… O Freja! Jakie to banalne, co powiem!… zapominamy jak dbać o to, co fajne, wartościowe mamy obok siebie. I mówię tu o związkach, które warto pielęgnować, a nie o tych, które są, byleby coś było.
8. ZAPOMNIJ(CIE).
- o tym, co było, gdy sobie już wyjaśniliśmy, przebaczyliście i wyciągnęliście wnioski, aby więcej nie popełniać wzajemnie bólu – zapomnijcie. Życie w permanentnym przypominaniu o tym, co zabolało, tylko doprowadza do frustracji i wyniszczania związku
9. OGLĄDAJCIE RAZEM PORNOSY.
Zdziwieni, że w takim zestawieniu, czyż nie? Ale nie zdzwione, że u mnie, c’nie?
Oglądajcie i rozmawiajcie: dlaczego coś Wam się podoba, a dlaczego coś nie. Bo nasze potrzeby seksualne wynikają z czegoś, co siedzi w nas głębiej (heheszki), gdzieś w podświadomości. Jako ludziki jesteśmy nieco bardziej skomplikowani, niż nam się wydaje. Dlatego oglądajcie i rozmawiajcie i mówcie do siebie (bądźcie otwarci heheszki), co myślicie i czego nie lubicie.
10. NIE WMÓWCIE SOBIE, ŻE SEKS MUSI BYĆ ZAWSZE (1!) DZIKI.
Róbcie wszystko inaczej. Czyli po swojemu. Nie silcie się na perwersje i dzikość, jeśli na nią nie macie ochoty.
Ba! Wiecie, co najlepiej podkręca przed seksem? Oprócz masaży, dobrej konwersacji (ale ja jestem panseksualna, to umysł mnie podnieca) czy to, gdy widze, że partner się stara etc., etc,. to też, gdy…. uwaga! jestem stara!…. czuję, że jesteśmy blisko. Gdy mamy swoją relację. Dlatego też miejcie swoją rutynę.
Może to być cokolwiek.
Wiecie, co lubię robić z ukochanym? Przed zaśnięciem zrobić najbalaniejsza rzecz w pozycji „na łyżeczkę”… Obejrzeć film w łóżku. Po prostu. Taki nasz zwyczaj, odkąd zamieszkaliśmy razem.
A teraz – może dlatego, że się starzeje – lubię oglądać przed zaśnięciem „1 z 10″… Trudno, śmiejcie się, ale akurat to nam sprawia przyjemność, u mnie akurat dlatego, że wiem i widzę i słyszę, jak mój ukochany jest mądry i jaką ma wiedzę i jest ciekawy świata – i to mnie ekscytuje w nim po takim czasie.
Albo jestem po prostu nudna. Choć pewnie i to i to.
11. INTERESUJ(CIE) SIĘ:
Interesujmy się drugą osobą:
- jej/jego hobby.
- zadawajcie pytania, żeby pokazać drugiej osobie, że nas ona interesuje.
- pytajmy, jak się czuje po dniu pracy czy z rzeczą, która się zdarzyła i może martwić.
Zadawajmy pytania, żeby to nas druga osoba chciała słuchać – gdy pokażemy, że chętnie słuchamy partnerkę/partnera, druga osoba sama też będzie chciała słuchać nas
(no chyba, że jest to chorobliwy narcyz, który nie ma w interesie bezinteresownego słuchania kogoś innego, tylko opowiadania o sobie).
12. UŚMIECHAJ(CIE) SIĘ. DO SIEBIE WZAJEMNIE I DO SIEBIE SAMEJ.
Często po latach nie ma się na to sił cały czas. Ale po prostu spróbujcie przypomnieć sobie, za co siebie najpierw polubiliście…
Oczywiście, że czasem zapomnimy o tych zasadach. Oczywiście, że rzucimy je w kąt, w cholerę, do śmietnika. Bo czasem uznamy, że na nic nam ten mały stek bzdur. Uznamy tak, bo pomimo tego małego anty-dekalogu i tak nie będzie kolorowo i żadne „żyli długo i szczęśliwie”.
Ale najważniejsze to próbować.
Ale co ja tam wiem. Jestem tak samo „mONdra” jak każda z nas, która próbuje jakoś żyć w swoim związku.
Nowy Rok, lepsza ja

Nowy Rok, lepsza ja

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *