Femi-, wege-, ekonazsitka

czwartek, Październik 18, 2018 0 No tags Permalink 0

Wiem, że obecnie bycie eko jest modne. I dobrze! Wolę taką modę od mody na noszenia futra (która, dzięki Bogini, już minęła!)

Przyznaję, że jeszcze parę lat temu nie byłam tak świadoma (np. recykling śmieci w Polsce poddaję w wątpliwość, ale to się zmieniło i tera rząd zaczyna coś robić ze śmieciami)… Choć nie, sorry: od dziecka było mi wpajane:
- nie zostawiamy śmieci w lesie!
- nie zostawiamy śmieci, petów na plaży
- nie kupujemy plastiku
etc, itp.
Tak zostałam wychowana. Bogini dzięki, taką miałam matką, która tłumaczyła, aby dbać o Matkę Naturę. Na tyle, na ile jesteśmy w stanie.

U mnie te, które teraz ad hoc przyszły mi do głowy:
1. Zużyte buteleczki po kosmetykach wysyłać do ponownego wypełniania (robi tak Zielone Laboratorium)

2. Kupować w szklanych butelkach

3. Plastikowe buteleczki stosować do ponownego zastosowania.Np. do stworzenia domowego dezodorantu czy pasty do zębów czy mgiełkę odświeżającą.
Naturalnie.
A jeśli nie wiecie, jak, to albo Wam kiedyś chyba jakiś tutorial zrobię, tylko musicie mi napisać, że chcecie, albo polecam do tego czasu od cholery na YT

4. Ograniczenie mięsa.
A jeśli jeszcze nie jesteście przekonane, czy warto, to tu moje zdanie na ten temat – zachęcam do spróbowania na jakiś miesiąc, aby porzucić:
http://zadna-kolejna-milostka.pl/2017/07/jesc-niejadalne/

5. Chodzenie do kawiarń z własnym kubkiem.
Na mnie już się nie krzywią, gdy tak robię, znaczy się, że rozumieją <3

6. Przerabianie ubrań – wierzcie mi: jeśli ja to umiem, to KAŻDA z Was umie! Lub przerabianie kawałków materiału na coś innego.
7. Ponowne wykorzystanie plastikowych toreb
8. Recykling
9. Od roku nie kupuje ubrań i kosmetyków – mam ich od cholery i szybciej są przeterminowane, aniżeli zużyte.
10. Wymiana ubrań
11. Szczoteczki do zębów bambusowe (dziękuję, kochana, za przypomnienie)
12. Materiałowe siatki
13. Własny kubek w kawiarniach
14. drewniane czy papierowe rzeczy zamiast plastikowych
15. rower zamiast komunikacji miejskiej
16. (Warszawa) jeśli już komunikacja, to lepiej metro
17. kranówka (kupić filtr)
18. zużyte butelki po wodzie czy piwie czy soku do skupów butelek
19. wymiana ubrań

Ja naprawdę chce posłuchać Waszych pomysłów, jak WY prostymi rzeczami ograniczacie negatywny wpływ na środowisko – chce posłuchać pomysłów, sposobów, które sama mogę zastosować.

A może też zamiast wydawać pieniądze

na produkcję kolejnych śmieci,

lepiej zrobić samodzielnie jakieś prezenty,

np. na Gwiazdkę?

Tak w ramach eko-świadomości?!
Produkujemy rok w rok tony śmieci. ZIemia nie jest w stanie tych ton udźwignąć. Wiemy to coraz lepiej, coraz smutniej, a nadal społeczeństwa niewiele z tym robią.

„Jeden produkt nie zaszkodzi”, powiedział każdy.

Ja od 1,5 roku postanowiłam nie kupować nowych kosmetyków czy ciuchów, dopóki moje pudło z kosmetykami i szafa nie będą puste.
Nie kupuję tego, co jest mi zbędne. Bo zaczynam wierzyć, że wmawia nam się, że ptorzebujemy pewnych rzeczy, aby być szczęśliwymi.
Zatem może niech taka rodzina postanowi zrobić coś samodzielnie w tym roku?

Tak w ramach eko-świadomości?!

Nie wiem, na przykład…

  1.  samodzielnie filmik rodzinny – coś z dzieciństwa czy wspólnych momentów
  2.  samodzielnie audiobooka – wyobraźcie sobie mamę czy ukochanego, który słucha Waszego głosu, gdy czytacie jakąś książkę
  3.  samodzielnie… e-booka z Waszą własną powieścią
  4.  jeśli ktoś uczy się obcego języka, to może samodzielnie „fiszki” stworzyć – nagrać z Waszym głosem słowa po polsku i nagranie z zagranicznym znaczeniem tego słówka z Google Translate  :P  I potem taka osoba odsłuchuje na słuchawkach w drodze do/z pracy/szkoły/na siłowni
  5.  przerobić stare ubranie w coś fajnego
  6.  kupić (niestety) ale tani, zwykły kalendarz, nie jakiś wyjebany w kosmos i samodzielnie wkleić w niego starsze zdjęcia, czy jakieś prywatne żarty zaznaczone kolorowymi marginesami, czy złote myśli, które ukochaną osobę podniosą na duchu, zmobilizują, zmotywują na cały rok
  7.  kupić (ok, to już nie jest samodzielnie zrobiona rzecz, ale nie kupujemy niezbędnych rzeczy) karnet na siłownię, na jogę na pierwszy miesiąc
  8. łapacz snów.
    Ja zrobiłam doadtkowo dla kogoś z pentagramem, żeby łapać negatywną energię i z kamieniami, które przekazują dobrą energię. I żałuję, że nie zrobiłam tego zdjęcia…
  9. wziąć fragmenty ubrań i zrobić z nich poduszkę (zdjęcie poniżej – jak ja zrobiłam poduszkę, to i Wy możecie!)
  10. zegar na samodzielnie zrobionym tle (wystarczy mechanizm)
  11. ze starej drabiny, którą można pomalować, przystroić zrobić stojak na doniczki na balkon czy do domu
  12. kiedyś moja szwagierka zrobiła ze starych (!) grubych gałęzi drzew, które już same spadły na ziemię (!) świeczniki dla rodziny :)
  13. z palet czy skrzynek można zrobić:
    - doniczki
    - stojaki na buty
    - półki na książki wiszące czy stojące
    - meble do mieszkania dla kogoś
  14. string art.
    Nie, nie chodzi o majtki. Choć, gdy o tym przeczytałam, usłyszałam w głowie głos Joego, który sugerował, żeby zrobić majtki do seksu, czyli wyciąć dziurę w zwykłych gaciach… Ale nie, to nie to.
    Potrzebujecie m.in. modelinę, którą na pewno od 20 lat macie w domu i nie używacie
  15. stare słoiki obwiązać starymi, łądnymi kokardkami, ozdobić, jak tam tylko chcecie i np. zrobić z nich:
    - świecznik
    - ozdobę na biurko w pracy
    - czy na stół w domu
    - wsadzić stare płatki kwiatów (to już raczej pewnie dla mamy, ukochanej, babci, przyjaciółki), żeby nieco ładniej były
  16. wielki koszyk samodzielnie zrobionych… ciastek. Kurwa. Ciastek. Piszę to ja! Mnie tam nic nie cieszy jak jedzenie! No, chyba że milion euro… No i konie, i siłownia, i taniec, i pokój na świecie. Ale jedzenie jak najbardziej! Taki duży samodzielny koszyk!
  17. starą książkę, która jest już zniszczona – zrobić z niej schowek. Na klucze do sejfu czy na pieniądze czy na cokolwiek. I taką książkę wsadza się między pozostałymi książkami i złodziej nie widzi schowka!
  18. ze starych kolczyków i innych zwisających piórek, gadżetów, świecidełek można zrobić breloczek do kluczy. Taki, wiecie, obciachowy, że nikt nie będzie chciał ukraść… Nikt nie zgubi.

To takie pierwsze rzeczy, jakie mi przyszły do głowy, ale może Wy macie jakieś  :)  ??

Drewniane okulary, zamiast plastikowych

Drewniane okulary, zamiast plastikowych

Czarne powietrza

Ręcznie zrobiona poduszka

 

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *