Tesekkür ederim

sobota, Wrzesień 1, 2018 0 No tags Permalink 0
Blogerka w Turcji

Blogerka w Turcji

Turecki bazarek

Turecki bazarek

 

Biber! Bieber czy bimber?

Biber! Bieber czy bimber?

Język turecki brzmi dziko, a tym samym ciekawie. I melodyjnie. Ale jest trudny do nauczenia się. Z czego Turcy świetnie sobie zdają sprawę, dlatego gdy ktoś chce tu zostać na trochę dłużej (miesiąc czy trzy), czy nawet jeśli ktoś przyjechał jako turysta niech nauczy się chociażby podstawowych słówek w ich języku. Wówczas jest zupełnie inna rozmowa z nimi. I choć nikt tu nie każe uczyć się go na poziomie C1, warto i tak – dla przeżycia – nauczyć się co nieco. I niżej napiszę, dlaczego.

Czyli dziś opowiem o tym, o czym lubię: o języku.

Jedne z nielicznych słówek, jakiego za cholerę nie mogę się nauczyć, to „przepraszam”, ale… nawet po polsku ciężko ono przez gardło mi przechodzi...

- Tesekkür ederim – Turkowie od razu Wam podziękują w myślach i swoim zachowaniem Turkowie za próbę nauki i nauczenie się podstawowych zwrotów.
Szczególnie, jeśli ktoś zdążył zgłodnieć i musi udać się na bazar, żeby zaopatrzyć się w zapasy jedzeniowe:
kiedy Turkowie widzą białą twarz, automatycznie na bazarach czy w sklepach podnoszą swoje ceny, ponieważ wiedzą, że mogą szybciej i łatwiej zarobić. Dlatego też nie zdziwcie się, że nie zawsze na produktach (szczególnie w miastach, które odwiedzamy jako turyści) nie ma cen, to po prostu oznacza, że trzeba będzie się targować. W białym człowieku, Europejczyku, widzą szanse na zarobienie, niewiele więcej, ale nie ma w tym niczego dziwnego. Dlatego kiedy przywitasz ich słowem: „Merhaba” lub „Günaydın”, jeśli jest ranek, a do tego dodacie „Arkadaşım”, czyli „mój przyjacielu” wraz z „Nasilsiniz?” zaczniecie przyjemniej rozmowę  i automatycznie raczej powinniście mieć obniżone ceny produktów, które was interesują.
Mówię raczej, ponieważ – jak wiadomo – ludzie są różni, ale kiedy Turek zobaczy, że nie jesteś tylko turystą od fotek, ale wysiliłeś się nieco, zyskasz jego sympatię nauką jego języka.

Ważne jest tutaj to pytanie: „Nasilsiniz?”, które oznacza „Jak się pan/pani ma?”. Można też, a wręcz warto, samą rozmowę poprzedzić sformułowaniem: „Başarılı çalışma”, czyli „udanej/dobrej pracy”, którą powinno się życzyć nie na koniec rozmów i na pożegnanie, ale na początku waszej rozmowy. To też swego rodzaj oznaka szacunku wobec Turka.
Oczywiście zamiast „başarılı çalışma” możecie usłyszeć niekiedy inne formy grzecznościowe.
Zatem:
- Merhaba, arkadaşim – dzień dobry, mój przyjacielu - Nasilsiniz? – Jak się pani/pan ma?

I tu – nie ukrywam – chciałabym przy tej okazji podziękować wydawnictwu Bezdroża za naprawdę fajny przewodnik, który ułatwił mi sprawę i poruszanie się wśród Turków w trakcie mego krótkiego/dłuższego pobytu w tym kraju.
W przewodniku znalazłam między innymi podstawowe zwroty, pomocnicze słówka, które sprawiły, że mogłam sama na sobie polegać, aniżeli na kimś innym, choć Turkowie są gotowi i chętni do pomocy ich języka, między innymi dlatego, że wielu Turków (nie licząc większych miast, gdzie jest największy odsetek ludzi wykształconych) wcale nie mówi po angielsku – niekiedy znają podstawowe słówka do targowania się po polsku, ale już szybciej i bardziej komunikacyjnie mówią po niemiecku. O angielskim możecie raczej zapomnieć.

Świetne w przewodniku jest to, że zawiera wane zwroty i takie informacje, których właśnie szukałam, jak np. m.in.:
- dotyczące zachowania w obcym kraju
- podstawowe i przydatne zwroty, które pomogą u lekarza, na zakupach
- podpowiedzi przydatne kobiecie w takim kraju, jakim jest Turcja
- informacje o aptekach, ambasadach w miejscach, w których najprawdopodobniej się znajdziemy
- i pomijam wszelkie informacje dotyczące tego, co warto zwiedzić, a co można sobie odpuścić
- jak również ciekawe informacje dotyczące miejsc, które zwiedzamy. I to takie, których nie dowiemy się od pana przewodnika dukającego do znudzenia tę samą formułkę

Mówi się w języku polskim, że diabeł tkwi w szczegółach i właśnie te szczegóły, jak stosowanie coraz więcej podstawowych zwrotów czy liczenie po turecku chociażby do dziesięciu, pomaga nie nadwyrężyć kieszeni Europejczyka w obcym kraju…
Dlatego jeśli na bazarku zobaczą, że jesteś ich stałą klientką i że częściej przychodzisz/mieszkasz na chwilę u nich, nie będą już chcieli za każdym razem cię naciągać. Szczególnie, jeśli będziesz się uczyła słownictwa.

Na bazarze spotykam pana, który gdy dowiaduje się, że jestem z Polski, zaczyna do mnie niemalże śpiewnie mówić: „Dzień dobry, bobry! Zajebista cena! Niższa cena niż w Biedronce!”
No tak… Nasi tu byli…
Po wyciąga drewnianą podstawkę/deseczkę, na której po polsku wypisane są „podstawowe” i „niezbędne” zwroty, aby oczarować turystów, którzy przychodzą na bazar:

Turecki bazar

Turecki bazar

Turecki bazar

Turecki bazar

Blogerka na bazarze

Blogerka na bazarze

turecki bazar

turecki bazar

Turecki bazar - pamiętajcie, że można się targować!

Turecki bazar – pamiętajcie, że można się targować!

Swoją drogą bardzo polecam kupować na bazarkach – nie tylko ze względu na różnorodność przypraw, herbat, ale i pewnych rzeczy, których u nas nie ma, jak np. te słynne mini bananki, które są za małe, zatem nie spełniają standardom unijnym, więc w Unii Europejskiej ich nie zjemy… I tureckie bananki za kilogram zapłaci się 60 groszy…. Raj dla wegetarian <3

I teraz: dlaczego znajomość podstawowych słówek jest tak ważna w Turcji?
Nie tylko, jeśli tyczy się to zakupów, ale też jeśli potrzebujemy trafić do szpitala warto na sobie polegać.
I tu również będę dziękowała Wydawnictwu Bezdroża za ten przewodnik ze słownikiem oraz istotnymi informacjami, które warto znać, jeśli jedzie się – nawet jako turysta na tydzień czy dwa – do Turcji.

Warto, żeby uratować sobie życie…

Otóż w Turcji jest zupełnie inna flora bakteryjna niż w Europie, o czym pewnie wielu z nas wie, ale nierzadko o tym się zapomina. I nie ma to znaczenia, czy jesteście w hotelu czy we własnym mieszkaniu. Nierzadko mówi się o „zemście Sułtana” (w Egipcie nazywa się to „zemstą faraona”) i tłumaczy się, żeby przyzwyczajać swój organizm, pijąc wódkę lub turecki alkohol, raki, żeby z początku dezynfekować jedzenie, które przyjmujemy.
Ale co jeśli ktoś – jak ja na przykład – nie jest alkoholowy? I rozchoruje się?
Ja – tfu tfu, jak na razie – tego uniknęłam, ale jeśli tak się stanie wystarczy, że powiecie lekarzowy „midem”, czyli brzuch i lekarz, widząc nasze blade twarze, już bardzo dobrze będzie wiedział, w czym jest rzecz. Już przecież nie raz i nie sto miał takie przypadki Europejczyków. Możecie też powiedzieć całe zdanie:
- Midem ağrıyor. – boli mnie brzuch.
Jeśli lekarz nie jest zbytnio zorientowany, dlaczego Europejczycy chorują od jedzenia.

Jeśli jesteście w hotelach lub u przyjaciela Turka lub sami wynajmujecie mieszkanko, poproście Turka – jeśli sami nie znacie angielskiego, niemieckiego, tureckiego – lub nie macie sami możliwości zadzwonienia po pogotowie, i powiedzcie: „Acil servis”, co własnie oznacza pogotowie. Lub zapytajcie o:

Nöbetçi eczane – apteka dyżurna

lub samo

eczane – apteka

Turcy chętnie pomogą, ponieważ to są bardzo życzliwie ludzie.
I co ciekawe, kiedy o 1:00 w nocy ktoś krzyknie, nagle zewsząd pojawi piętnastu ludzi gotowych pomóc…

Pamiętajcie, że mowa ciała bywa często bardziej zrozumiałym sposobem komunikacji aniżeli słowa.
Aby powiedzieć „nie”, Turcy zazwyczaj odchylają głowę do tyłu i wznoszą brwi do góry, natomiast aby powiedzieć „tak”, pochylają głowę do przodu. Wśród innych często spotykanych przejawów mowy ciałą są np. mlaskanie językiem, co oznacza dezaprobatę czy pukanie w niemalowane drewno mające zapobiec niechcianemu obrotowi spraw.
Czyli właściwie tak jak u nas z pukaniem w niemalowane.

Turecki bazar

Turecki bazar

Blogerka na bazarze

Blogerka na bazarze

SŁOWNICZEK mini:

lütfen – proszę

merhaba - dzień dobry

günaydin – dzień dobry (jeśli jest to ranek)

arkadaşim – mój przyjacielu

nie mówię po turecku – (ben) türkçe bilmiyorum

anliyorum – nie rozumiem

iyi gunler – miłego dnia

0 – sifir
1
  – bir
- iki
- üç
- dört
5 - beş
6 - altı
- yedi (nie czytamy jako „jedi” :P )
- sekiz
- dokuz
10 -  on

Szerefe! – na zdrowie! (gdy pijemy alkohol ;) )

Turecki bazarek

Turecki bazarek

z tureckiego bazaru ichniejsze kosmetyki

z tureckiego bazaru ichniejsze kosmetyki

 

z tureckiego bazaru ichniejsze kosmetyki

z tureckiego bazaru ichniejsze kosmetyki

Przewodnik, wydawnictwo Bezdroża

Przewodnik, wydawnictwo Bezdroża

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *