Jak feministka, to i koty. Ale w Turcji

poniedziałek, Sierpień 13, 2018 0 , , , , Permalink 0

turecki kot i polska Graża: "To co dziś, Grażynka, masz dla mnie na obiad?"

turecki kot i polska Graża: „To co dziś, Grażynka, masz dla mnie na obiad?”

Kiedy to człowiek chce spokojnie się utuczyć…
- To co dziś, Grażynka, masz dla mnie na obiad?

Czyli turecki kot i polska Graża….

Skoro feministka, to pewnie i zbieram masowo koty. Bo sama samca nie mam.
W ramach ciekawostki o małym zjawisku tutaj, jakim są drudzy obywatele Turcji, czyli koty.

Gdybym tak robiła zdjęcia każdemu kotu, musiałabym chodzić z aparatem permanentnie na wierzchu.
Koty siedzą w eleganckich restauracjach, albo i mniej eleganckich, pod krzesłami gości, mają niekiedy swoje specjalne parki, zaś w hotelach skubane wiedzą dokładnie, o której porze podają obiad czy kolację czy śniadania i 10 min. przed posiłkiem już gromadzą się pod oknami, żeby przeskakiwać przez nie.

Turcy są tak do nich przyzwyczajeni, że specjalnie ich nie przeganiają, wręcz są z nimi zrzeszeni i ewentualnie ich proszą, aby sobie poszły. Prawie wszędzie widać miski z wodą i jedzeniem dla nich.

Możliwe, że wzięło się to od samego Mahometa, który ukochał swą kotkę Muezzę, dając następnym pokoleniom przykład, aby szanować bliźniego swego, jak siebie samego – bliźniego, albowiem każde żywe stworzenie (jak dla mnie) to nasz bliźni, bo istota żywa.

Chodzi o najbardziej znaną powieść w kulturze muzułmańskiej o kotce, która uwiła sobie posłanie na szacie Mahometa.
Jak to kot i jak to kobieta: zrobiła, co chce. Prorok dopiero, kiedy wstawał na modlitwę, zauważył, że kotka usnęła w jego rękawie, a ponieważ ten nie chciał jej obudzić, uciął kawałek rękawa i poszedł tylko w jednym się modlić.
Oczywiście inne wersje głoszą, że po przebudzeniu kotka pokłoniła się Mahometowi. Jeszcze inne, że Mahomet z kotką odprawiał kazania z kotką na kolanach, zaś ablucje (obmycia w ich wierze) z miski z wodą, którą wcześniej piłą Muezza.
Je-e-szcze inna powieść głosi, że Mahomet pogryziony przez psy, dogorywał w jaskini, do której przyszła Muezza i wylizała mu rany, które zagoiły się w sposób magiczny i od tego momentu już nigdy siebie nie opuścili.

Jest jeszcze wersja, że Muezza uratowała Mahometa przed dziabnięciem przez węża, a ten w podziękowaniu nauczył ją spadać na cztery łapy….
Ta o ze spadaniem na cztery łapy brzmi, jakby pan sobie przywłaszczył zdolności, które nie należały do niego.

A jeszcze inne, że to nie była kotka, ale kot. Ale ja wierzę, że to była kotka, skoro robiła, co chciała, a inni, aby uczynić ze zwierza świętego, zamienili w powieściach jego płeć. I cześć.
Nie wiemy, ale dobrze jest poczytać lub posłuchać wierzeń czy bajek z innych religii. Osobiście najbardziej podobała mi się opcja z rękawem – to mi wystarczy.

Koty w Turcji

Koty w Turcji

Stąd podejście, że kot to zwierzę czyste, biorąc przykład z Mahometa, dlatego też w obowiązku muzułmanina leży opieka nad jednym bezpańskim kotem. I dlatego też na ulicy można zobaczyć miski z karmą i wodą dla nich.
Nie wolno natomiast kotów sprzedawać, ani ich źle traktować.

Po przeczytaniu o tym, zrozumiałam, dlaczego mają one swoje parki w miastach i miasteczkach.
Głupia ja nie robiłam temu za dużo zdjęć, nie licząc tego na samej górze z czarnym kotem.

Te koty nie są głupie: nie uciekają, bo wiedzą, że człek to ich sługa i czy to je nakarmi, czy podrapie, czy o nie zadba. Dlatego rzadko kiedy tutejsze koty są chore czy niedojedzone.
Albo po prostu nigdy nie doświadczyły krzywdy ze strony człowieka.
Dlatego co poniektórzy powinni czerpać przykład od Turków pod tym względem.

Wniosek? To, jak zwierzę reaguje na ludzi czy jak wygląda w danym kraju, mówi wiele o tubylcach.

Ach! No i powinnam wspomnieć, że koty w Turcji mają własny profil na Instagramie… Serio: o tu.
Tudzież własną stronę internetową: CatsOfIstambul
Wiele blogerek instagramowych może pozazdrościć fejmu.

Ale parki to nic! Co lepsze: pamiętacie tego mema z kotem i własnym pomnikiem? Umieszczam zdjęcie poniżej (źródło: independent.co.uk) wraz z tłumaczeniem: o co tu cho.
To jest sławy kot właśnie ze… Stambułu. Po jego śmierci kilkunastu tysięcy (!) mieszkańców dzielnicy, w której przypozował na chodniku, podpisało wniosek-ankietę, aby specjalnie stworzyć kotu pomnik…  W pozycji, w której właśnie stał się tak sławny. Taki tam kot celebryta.
Jakby to powiedziały koty: „Dziś Turcja, jutro cały świat”.

bohater memów ze Stambułu (źródło: independent.co.uk)

bohater memów ze Stambułu (źródło: independent.co.uk)

I jak wspominałam, w niektórych miejscach w Turcji koty mają własny park.
Tak jak poniżej na zdjęciach.

Byłam święcie przekonana, że jest to park, w którym można dokarmiać koty, dlatego specjalnie zostało postawione to miejsce. Otóż – nie. Po prostu wszystko na część kotów.

Park dla kotów w Turcji

Park dla kotów w Turcji

 

Park dla kotów w Turcji

Park dla kotów w Turcji

 

Najpierw był Egipt, potem Turcja, a jutro…
- Co dziś robimy, Puszku?
- To samo co każdej nocy, Filemon: opanowujemy świat!

Koty w Turcji

Koty w Turcji

Koty w Turcji są nawet w knajpach i restauracjach

Koty w Turcji są nawet w knajpach i restauracjach

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *