Homo. Związki. Adopcje. Krótko.

sobota, Styczeń 13, 2018 0 No tags Permalink 0
Jakby inni mieli w sobie wiecej mądrości i miłości, a mniej uprzedzeń i nienawiści, żyłoby się namw szystkim lepiej.

Jakby inni mieli w sobie wiecej mądrości i miłości, a mniej uprzedzeń i nienawiści, żyłoby się namw szystkim lepiej.

Gdy ktoś wyzywa mnie od lesbijki lub twierdzi, że nią jestem – nie czuję się urażona czy obrażona. Dlaczego takie coś, co nie jest obraźliwe, miałoby mnie zranić i obrazić?            

Co uważam o związkach homoseksualnych?
Nie podobają się komuś takie związki? Nikt nie każe nikomu ich zawierać.

            Chciałabym, żeby – jak w każdym cywilizowanym kraju – zostały zalegalizowane.
 Nie pojmuję, dlaczego nie mieliby prawa pokazywać całemu światu: „Kocham tę drugą osobę i pragnę z nią przeżyć resztę życia, związać się sakramentem i wykrzyczeć i pokazać to całemu światu”.
Nie pojmuję, jak ktoś miałby prawnie nie mieć prawa (masło maślane <3 ) do swojego partnera: w szpitalach jako nie-rodzina nie mogliby być partnerzy informowani o zdrowiu ukochanej osoby, nie mieliby prawa dziedziczenia czy podejmowania decyzji jak rodzina w kwestiach, gdy to najbliższe osoby muszą decydować.

Chciałabym, żeby małżeństwa homoseksualne mogły adoptować dzieci.
„Wolałabym siedzieć w bidulu, niż w takiej patologicznej rodzinie”.
„Przyjdź jutro z tatą do szkoły”/”Ale którym? (buhahahaha, taki żart, hue huehue” (czyli poziom argumentacji: Janusz)
Krótko: a chcielibyście, żeby dzieci pozostały bez rodzin i miłości w placówkach? Żeby nie miały domów? Tylko siedziały w Domach Dziecka?
To proszę zapytać takie dziecko z placówki, czy chciałoby mieć rodzinę, dom pełen miłości i ciepła, czy być w takiej placówce. Zapewniam was, że dziecko potrzebuje miłości i kochających je osób.
Pracowałam kiedyś z dziećmi z Domu Dziecka. Zapraszam do takiej współpracy, żeby samemu usłyszeć i spytać takie dzieci, czy chcą mieć rodzinę pełną miłości i własny dom, czy Dom Dziecka.

„ALE jakie wartości zostaną przekazane takim dzieciom przez małżeństwa homoseksualne?!”
Czyli poddajemy w wątpliwość to, czy osoby homoseksualne są wartościowymi ludźmi?
Z góry zakładamy, że te osoby mają mniej do przekazania, a heteroseksualni rodzice już tak?

„Ale inne dzieci będą się śmiały w przedszkolu i szkołach. Takie dzieci par homoseksualnych nie będą miały życia, bo będą szykanowane i gnojone”.
Dzieci nie rodzą się z nienawiścią i fobią i uprzedzeniami. To już wina rodziców, że nauczyło swoje potomstwo szydzenia z innych. To rodzice wpajają dzieciom niechęć i agresję do innych dzieci w tym wypadku. Małe dziecko ma w nosie to, jakich rodziców ma jego kolega czy koleżanka.
To ci, którzy będą szykanowali, pokażą brak wartości i wrogość wobec odmienności i kogoś, kto im niczego złego nie zrobił. I kto tu teraz jest nienormalny? Ci, którzy siebie kochają i nie robią sobie krzywdy i chcą, by inni dali im spokój, czy ci, którzy bez powodu i w z nieuzasadnioną nienawiścią krzywdzą innych?

„Czyli wychodzi na to, że dziecko, które widzi całujących się tatusiów, też będzie homoseksualne, bo nauczyło się od rodziców”.
W takim razie żaden homoseksualista nie zrodził się ze związku heteroseksualnego, według tej logiki.
Pytanie do mężczyzn heteroseksualnych: jesteście w stanie całować się z mężczyzną z własnej, nieprzymuszonej woli? Uprawiać z nim seks? Nie. Ponieważ nie taką macie naturę i nikt was nie zmusi do pociągu seksualnego do innego mężczyzny. Tak samo jest z dorastającymi jednostkami w takich rodzinach: jeśli dziecko ma swoją seksualność, to nikt i nic tego nie zmieni.
Te dzieci nie są trzymane w klatkach: one widzą zarówno rodziców heteroseksualnych (i to w większości przypadków) jak i homoseksualnych, a nie tylko i wyłącznie jeden model rodziny.

„Ale to nie jest naturalne, żeby było dwóch ojców. Dwie matki to jeszcze, ale dwóch ojców to co innego! Rodzina i rodzice to: mama i tata. Kropka ”.
Nie podoba ci się? Nikt tobie nie każe zawierać takiego związku.
Czy w tym wypadku jeśli mamy jedną mamę lub jednego tatę lub babcia wychowuje lub dwóch braci swoją siostrzenicę/bratanka, to należy im prawnie odebrać to dziecko, ponieważ nie nauczą normalnych wzorców?
Dwóch tatusiów może nauczyć wrażliwości taką córkę – płeć tu nie ma znaczenia. Tacy rodzice mogą nauczyć dziecko bycia silniejszym, żeby nie zwracało uwagi na to, co inni mówią złego. A jednocześnie bycia tolerancyjnym.

„Homoseksualni rodzice molestują swoje dzieci”.
Na te przejawy homofonii już nic nie poradzę. To są czyjeś uprzedzenia.

„Ale to jest po prostu obrzydliwe, gdy dwóch mężczyzn się całuje. (Co innego, jak to są dwie kobiety, Hue Hue Hue)”.
Dlatego nikt ci nie każe być w takim związku, ani gapić się na takie osoby, Januszu Cebulaku.

Jakby inni mieli w sobie wiecej mądrości i miłości, a mniej uprzedzeń i nienawiści, żyłoby się nam wszystkim lepiej.

Love is love

Love is love

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *