Jeść niejadalne cz.2

Jeść niejadalne

Jeść niejadalne

Koni się nie je!

Koni się nie je!

 

Żart tematyczny z dziś:
- Dlaczego jesteś taka dla niego oschła?
- Mięso trzymane w zimnie wolniej się psuje.
(badam-tsst!)

Jako feministka moim nieodłącznym elementem jest:
1. nienawiść do mężczyzn
2. wegetarianizm/weganizm
3. no i kot.

- Nasi przodkowie jedli mięso!
- I ile przyszło im żyć?

- Kocham zwierzęta.
- To czemu je jesz?
- Bo po to człowiek ma kły.
- Po pierwsze: kły posiadają również zwierzęta roślinożerne, czyli małpy owocożerne, hipopotamy, jelenie itp. Po drugie: to nie kły są od rozszarpywania mięsa, ale łamacze. I po trzecie: łamacze, które nota bene są wręcz znikome u ludzi.
- Człowiek od zawsze jadł mięso.
- Owszem, jeśli biegał za mamutami i mieszkał w jaskini, zatem potrzebował większe zapotrzebowanie energetyczne, ponieważ musiał ogrzać organizm.
- Ja też potrzebuję większe zapotrzebowanie energetyczne.
- Powiedział Janusz z brzuszkiem, który siedzi 8h przed komputerem w pracy, 2h w komunikacji miejskiej (bo on się zmęczył siedzeniem i nie musi ustępować kobiecie, bo przecież mamy równouprawnienie) lub samochodzie, a następnie siedzi 3-4h przed komputerem/telewizorem. Rozumiem, że ktoś potrzebuje mięsa, kiedy mieszka pod kołem podbiegunowym i rzeczywiście ma większe zapotrzebowanie na tłuszcze i kalorie (nie puste!).
- Ale to są zwierzęta hodowlane, które są przeznaczone do jedzenia.
- A to sorry: to nie było tematu! Skoro są hodowlane, to znaczy, że nie cierpią.

I tak nasze wnuki będą żyły w społeczeństwie, w którym 80% to wegetarianie. Zatem mięsożercy, poddajcie się już teraz!

Bo zwierzęta się ratuje, a nie zjada. Jak widzi się zająca, które trzeba opatrzeć, to nie robicie z niego pasztetu!
Argument, że w Biblii jest napisane, że człowiek został stworzony, aby górować/dominować nad zwierzętami, nie oznacza, że ma je zabijać dla swojej uciechy, ale że ma się nimi zajmować i opiekować.

A już na pewno zwierząt się nie torturuje. Jak na przykład tutaj.

Żadna Kolejna Miłostka

Żadna Kolejna Miłostka

nie jem zwierząt

nie jem zwierząt

Zatem z okazji międzynarodowego dnia wegetarianizmu:

- Na diecie bezmięsnej nie da się zrobić mięśni. Ani rzeźby.
- Powiedziała osoba, która ma rzeźbę jak Geri Halliwell w „It’s raining man” i która ma mięśnie jak strongman. I zero tkanki tłuszczowej.

Nie krzyczę wszem i wobec, że nie jem mięsa i nie udzielam nikomu porad, niepytana (no dobra, żartowałam! wtrącam się zawsze!). Nie mądrzę się, gdy ktoś je przy mnie mięso, chyba że zacznie sam temat. Więc skąd ta tendencja, że jak tylko powie się, że nie je się mięsa, to nagle wszyscy wokół stają się znawcami od dietetyki.
I mówią to najczęście ludzie, którzy nie mają pojęcia, ile białka i protein przypada na 100g mięsa kurczaka a np. soczewicy. By the way: więcej ma soczewica czerwona (obrazek poniżej).
I mówią to osoby, które wpieprzają colę, parówki, hamburgery z sieciówek, chipsy itp.

Pomijam fakt, że kurczaki są karmione antybiotykami, zaś krówki faszerowane sterydami, aby rosły w siłę w ciasnych klatkach, by ludzie mogli spożyć tę chemię w mięsie. Pomijam fakt, że do mięsa dodaje się pewne E-rakotwórcze składniki, aby mięso wydawało się bardziej różowe i smaczniejsze. Bon apetit. Nie jem niejadalnego.

Pomijam fakt, że ci wszyscy, którzy mówią, że trzeba jeść mięso, idą do McDonalda, aby zjeść hamburgera z mięsem-które-mięsem-nie-jest.

Wszyscy ci, którzy słyszą, że ktoś nie je mięsa

Wszyscy ci, którzy słyszą, że ktoś nie je mięsa

białka roślinne vs. białka zwierzęce

białka roślinne vs. białka zwierzęce

Nie rozumiem też, jak można kochać zwierzęta i stosować kosmetyki, które są testowane na nich. Nie jestem blogerką modowo-kosmetyczno-fashionistką, więc nie jestem pazerna na kremiki. Istan chemia wszechogarniająca.

Kiedyś jedna panienka mi powiedziała, że jeśli nie rozumiem, że noszenie futra to klasa, to brak mi klasy. Cóż, ja uważam, że to nowobogactwo. Takie zachowanie kojarzy mi się z poziomem prezentowanym w „U Kardashianów”. Nie zawsze też chodzę w obcisłych sukienkach czy krótkich spódnicach, co pewnie też oznacza, że jestem brzydulą bez ładnej figury. Jeśli ktoś nosi futro, ponieważ go stać na to i chce tym samym podkreślić swój dobrobyt, równie dobrze może wstawić sobie złote zęby: „stać mnie, to chwale się, ile mam pieniędzy”. Uważam, że futro jest dla zwierząt, a nie dla bogatych snobów i bezmózgów. Przepraszam, ale inaczej nie potrafię nazwać kogoś, kto dla ładnego wyglądu nie zastanowi się, że zwierzę boli, kiedy żywcem ściąga się z niego skórę.
Bo przecież trzeba spodobać się obcym, a sobie podwyższyć samoocenę dzięki fajnemu wyglądowi. Podobnie jest z kosmetykami, które są testowane na zwierzętach. Uważacie, że zwierzęta są po to, by je zjadać? Ok, nie zmuszam nikogo do przejścia na wegetarianizm. Ale nie uważam, że torturowanie zwierząt powinno być czymś mniej ważnym od pięknego wyglądu.
„Odstające, jędrne i wiecznie młode cycki dzięki nowemu preparatowi, który wcześniej wyżarł skórę małpce”. Feministki i tak nie mają co używać takich kremów, bo przecież nie noszą staników, więc na starość i tak będą mieć zamiast cycków „skarpety z piaskiem”.

Stanowczo mówimy NIE: kosmetykom z tłuszczu tygrysów, plastrom z ich sproszkowanymi kośćmi i skórom tych ginących dzikich kotów, pozyskiwanym by zaspokoić ludzką próżność. Części ciała tygrysów NIE mają leczniczych właściwości. Tymczasem preparaty zawierające części tygrysów są dostępne także tu, w Polsce. To niestety znaczy, że ktoś jest nimi zainteresowany, że ktoś je kupuje…

Kocham, nie testuję

Kocham, nie testuję

Zające się ratuje (i wypuszcza), a nie robi z nich pasztet

Zające się ratuje (i wypuszcza), a nie robi z nich pasztet

- To jest okrutne, żeby zmuszać dzieci do niejedzenia mięsa.
- Raczej to jest okrutne, żeby zmuszać dzieci do jedzenia niezdrowego i rakotwórczego mięsa.
- No nie, bo jako wegetarianka, nie przyjmuje odpowiedniej ilości proteiny/żelaza/białka” etc.
- Zatem uświadom mnie, ile soczewica, a ile mięso z – dajmy na to – wołowiny ma białka na 100 g? I ile białka w brokułach a i ile w kurczaku jest na 100 g? uświadom mnie, skoro mówisz o zdrowiu, to znaczy, że wiesz o nim dużo.
- Człowiek musi jeść mięso, aby być zdrowym.
- Nie dosłyszałam, co mówiłeś o zdrowej diecie, kiedy przeżuwałeś tego BicMaca.
- Prawdziwy mężczyzna musi jeść mięso!
- To dlatego codziennie polujesz, aby wyżywić samodzielnie rodzinę i to dlatego od aktywnoœci fizycznej ma wielkie mięœnie i sześciopak na brzuchu.
- Człowiek musi jeœć mięso, aby przetrwać.
- To dlaczego ja żyję i moje wyniki krwi mają się bardzo dobrze?
- Niemożliwe. Może jesteś wyjątkiem. Człowiek został stworzony do jedzenia mięsa.
- Zabij to zwierzę. Masz nóż i poderżnij mu gardło.
- Ale to nieetyczne!
- Dobrze, zatem ja je zabiję.
- Będziesz złym człowiekiem, jeśli tak zrobisz! To jest okrutne!
- A jak zabiję i dam ci je do zjedzenia?
- No… No, nie. Nie będę chciał je zjeœć.
- Dlaczego?
- Ponieważ widziałem, jak je zabijałaœ.
- To zabiję je, jak nie będziesz widział i ci je dam.
- No… nie! Bo widziałem to zwierzę żywe.
- Zatem wezmę inne zwierzę, zabiję je za twoimi plecami i podam ci przygotowane na talerzu, może być? To już nie będzie złe? Przecież tak codziennie jesz mięso.
- Bo lubię mięso. Smakuje mi.
Game over. Wegetarianie: 1 punkt. Nie-wege: 0.

Wiecie, co zwierzęta bardzo często robią, kiedy znajdują osierocone zwierzę innego gatunku? Adoptują je, zajmują się nim i tulą, jak swoje (przykład tu). Ponieważ zwierzęta same w sobie są dobre – nie mają w sobie złego pierwiastka. Zabijają, owszem, ale tylko wtedy, gdy wyczuwają zagrożenie – ochrona potomstwa czy zagrożenie w przypadku głodu. Nie wydaje mi się, że należy wykorzystywać to, skoro „człowiek został stworzony, aby górować nad zwierzętami”. Nie na tym polega górowanie nad kimś, że będziemy torturowali kogoś i zabijali dla swojej przyjemności.

P.S. taka jedna informacja:
Człowieka organizm nie trawi laktozy. Niektóre bardziej przed tym się bronią (stąd pogląd, że ktoś jest uczulony na laktozę), niektóre znoszą to. Jednak mleko jest odkładane w jelitach, tam się psuje, a ogólnie to powoduje wzdęcia i choroby.
Ludziom przemysł koncerny w fajnie sprzedającej się reklamie wmówił „Pij mleko, będziesz wielki”. Że niby mleko buduje kości – bo i to białe i to białe. Otóż: nie. Matki produkują mleko dla dziecka tak długo, jak dziecko tego potrzebuje. Inaczej produkowałyby przez całe życie.
Dlaczego akurat krowie mleko mamy niby pić? Bo jest najłatwiej zdobywane.

Nie jem niejadalnego

Nie jem niejadalnego

Zające się ratuje (i wypuszcza), a nie robi z nich pasztet

Zające się ratuje (i wypuszcza), a nie robi z nich pasztet

pan Zając

pan Zając

Koni się nie je!

Koni się nie je!

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *