Jeść (nie)jadalne

czwartek, Lipiec 13, 2017 2 No tags Permalink 0
pan Zając

happy banana

happy banana

pan Zając

To, że będę przekonywała do niejedzenia mięsa, nie jest żadną tajemnicą. Nie, nie naciskam, nie oceniam. Tylko przekonuje, aby nie jeść niejadalnego.

Wiem, że jesteśmy tym, co jemy, więc wielu pewnie z Was uważa, że jem dużo pasztetu #heheszki. Albo buraków…
No i jako feministka jestem pewnie samotna, bo pewnie lesba. A do tego nie mam dzieci, bo je wszystkie zjadłam, więc wolę gromadzić wokół siebie koty, konie. No a teraz zające.
Swoją drogą: kto chce zarobić 500 zł? Dam każdemu 500 zł, jeśli zabije zwierzę. Uważa ktoś, że to niemoralne? A jeśli ja to przy Was zrobię? Nie? Nie chce ktoś patrzeć? Ok, to niech ktoś poczeka – pójdę za róg i to zrobię, aby nie patrzył nikt. Nadal niemoralne? A jeśli zamknę się w pokoju i zabiję? Albo w hali? Już moralne czy nadal nie? No to dalej: więc dlaczego moralne jest zabijanie zwierząt, które torturuje się całe życie, abyśmy je zjedli?

- Ludzie od zawsze jedli zwierzęta.
- Ludzie też od zawsze siebie zabijali, więc po co chronić ludzi przed atakiem innych, skoro siebie zabijali od zarania dziejów?

Nie, nie oceniam, tylko staram się zrozumieć i przekonać, że nie musimy jeść mięsa, aby przeżyć. Nie jem pasztetów z królików i innych zwierząt wolałabym nie jeść.

Dlaczego warto jeszcze przestać jeść mięso? Jeśli fakt zabijania zwierząt dla naszej wygody nikogo nie przekonuje, może przekona zdrowie i samopoczucie. A tabelką pod tekstem przypominam ilości białka i protein w mięsie i warzywach. Bo jedzenie wszystkiego, wcale nie sprawi, że będziemy zdrowi.

Idziemy do lekarza, wyniki są jako takie dobre, ale lekarze nie wiedzą, co pacjentowi dolega. Podobnie, gdy idziemy do terapeuty: nic konkretnie złego nie dzieje się w naszym życiu, a mimo to popadamy w depresję, czy mamy spadek energii, która odbija się na naszym zdrowiu psychicznym i samopoczuciu.
Bo to jelita są naszym „drugim mózgiem”. Dlatego proponuję wam, byście na jakiś czas przeszły na dietę, która między innymi składa się z poniższych elementów, a po jakimś czasie (i nie, nie po 2-3 dniach) przyjrzyjcie się, czy zaszły zmiany w waszych organizmach i myśleniu:

1. (I śniadania) jaja - podnoszą poziom serotoniny (hormonu szczęścia)
2. (II śniadanie) banany, miód - miód jest bardzo skuteczny w zwalczaniu nerwic, wszelkich stanów depresyjnych, a nawet schizofrenii! Zaś banany zawierają po prostu serotoninę – nie bez powodu ich kształt przypomina uśmiech
3. gorzka czekolada - ciemna czekolada zwiększa dopływ krwi do mózgu, a tym samym poziom energii
4. (obiad) ciecierzyca (robimy z tego hummus) - odpowiada za „spokój emocjonalny”; 
5.  (obiad) botwinka, soja i halibut - poziom magnezu idzie w parze z niskim prawdopodobieństwem zachorowania na depresję.
6. (obiad) szparagi -  zawiera dużą ilości tryptofan, można nazwać regulatorem dobrego samopoczucia: dzięki przemianom tego aminokwasu powstaje serotonina (hormon szczęścia)
7. (kolacja) avocado & pomidor - pomidor to źródło  likopenu, czyli antyoksydantu, który pomaga utrzymać mózg w dobrej kondycji i chroni przed depresją

Albo sami sobie połączcie z tych składników – nie jestem Karoliną Szostak, aby układać jadłospis:

  • orzechy, migdały, pestki dyni
  • tłuszcze r0ślinne
  • papryczka chilli
  • soja 
  • sezam
  • algi, wodorosty i inne glony (no ok, kapkę ciężko dostać w naszym klimacie, bo te z Wisły raczej się nie nadają)
  • szpinak
  • marchewka

Widzimy gdzieś tu mięso lub produkty mleczne?

To są podstawowe składniki, które możecie wkomponować w wasz własny jadłospis, ponieważ – wbrew pozorom – dieta wegetariańska lub wegańska jest bardzo urozmaicona, trzeba tylko poszukać fajnych przepisów (jak chcecie, kiedyś wam zacznę pisać zdrowe, fajne przepisy – wrócę do tej kuchni, jeśli mam was odciągnąć od mięsa).

Człowieka organizm nie rozkłada laktozy i to właśnie picie mleka powoduje cellulit w naszych ciałach i choroby organizmu.
Mięso nierzadko daje nam poczucie ciężkości i złego samopoczucia, niekiedy rozdrażnienia i agresji. A już na pewno nie pomaga nam w walce z depresją (pomijam walkę z nowotworami).
To właśnie jedzenia niemięsnych produktów sprawia, że czujemy się lżejsi na ciele i duszy – jest nam łatwiej, weselej, tryskamy jeszcze większą energią i jeszcze milej patrzymy na świat z powodu lepszego humoru. Namawiam na spróbowanie.

Nie jem niejadalnego

Nie jem niejadalnego

jeść niejadalne

Człowiek nie po to ma górować nad zwierzętami, aby je torturować czy zjadać

- Kocham zwierzęta.
- To czemu je jesz?
- Bo po to człowiek ma kły.
- Po pierwsze: kły posiadają również zwierzęta roślinożerne, czyli małpy owocożerne, hipopotamy, jelenie itp. Po drugie: to nie kły są od rozszarpywania mięsa, ale łamacze. I po trzecie: łamacze, które nota bene są wręcz znikome u ludzi.

- Na diecie bezmięsnej nie da się zrobić mięśni. Ani rzeźby.
- Powiedziała osoba, która ma rzeźbę jak Geri Halliwell w „It’s raining man” i która ma mięśnie jak strongman. I zero tkanki tłuszczowej.

- W Biblii jest napisane, że człowiek został stworzony, aby górować/dominować nad zwierzętami.
- To nie oznacza, że ma je zabijać dla swojej uciechy, ale że ma się nimi zajmować i opiekować.

- To jest okrutne, żeby zmuszać dzieci do niejedzenia mięsa.
- Raczej to jest okrutne, żeby zmuszać dzieci do jedzenia niezdrowego i rakotwórczego mięsa.
- No nie, bo jako wegetarianka, nie przyjmuje odpowiedniej ilości proteiny/żelaza/białka” etc.
- Zatem uświadom mnie, ile soczewica, a ile mięso z – dajmy na to – wołowiny ma białka na 100 g? I ile białka w brokułach a i ile w kurczaku jest na 100 g? uświadom mnie, skoro mówisz o zdrowiu, to znaczy, że wiesz o nim dużo.
- Człowiek musi jeść mięso, aby być zdrowym.
- Nie dosłyszałam, co mówiłeś o zdrowej diecie, kiedy przeżuwałeś tego BicMaca.
- Prawdziwy mężczyzna musi jeść mięso!
- To dlatego codziennie polujesz, aby wyżywić samodzielnie rodzinę i to dlatego od aktywnoœci fizycznej ma wielkie mięœnie i sześciopak na brzuchu.
- Człowiek musi jeœć mięso, aby przetrwać.
- To dlaczego ja żyję i moje wyniki krwi mają się bardzo dobrze?
- Niemożliwe. Może jesteś wyjątkiem. Człowiek został stworzony do jedzenia mięsa.
- Zabij to zwierzę. Masz nóż i poderżnij mu gardło.
- Ale to nieetyczne!
- Dobrze, zatem ja je zabiję.
- Będziesz złym człowiekiem, jeśli tak zrobisz! To jest okrutne!
- A jak zabiję i dam ci je do zjedzenia?
- No… No, nie. Nie będę chciał je zjeœć.
- Dlaczego?
- Ponieważ widziałem, jak je zabijałaœ.
- To zabiję je, jak nie będziesz widział i ci je dam.
- No… nie! Bo widziałem to zwierzę żywe.
- Zatem wezmę inne zwierzę, zabiję je za twoimi plecami i podam ci przygotowane na talerzu, może być? To już nie będzie złe? Przecież tak codziennie jesz mięso.
- Bo lubię mięso. Smakuje mi.
Game over. Wegetarianie: 1 punkt. Nie-wege: 0.

Swoją drogą: Priorytety Kobiet.
Tolerujecie futra i mówicie, że dbacie o zwierzęta?
Uważam, że kobieta, która nosi futra, powinna jeszcze wstawić sobie złote zęby, żeby – tak dla innych pewności – podkreślić, że jest zamożna i ją stać na futro, a przecież byle plebsu nie stać. Ot, takie nowobogactwo, ale takiej panience to przecież nie przeszkadza i nic złego w tym nie zauważa.
Niektóre kobiety lubią zwierzęta, a niektóre lubią kosmetyki, które były stosowane na zwierzętach, ponieważ co z tego, że zwierzętom wypalano oczka czy skórę, skoro panienka musi wyglądać o 20 lat młodziej. Zdjęcia zwierząt poddawane torturom nie przekonują panienki? Chodź, dziewczynko, ja cię przytrzymam i zacznę wprowadzać kwas do twojego oka, kropla po kropli, a ty mi powiesz, jak kurewsko cię to boli. Co innego jedzenie mięsa, aby przeżyć, a co innego stosowanie takich kosmetyków – bez nich przecież można przeżyć.
Nie jem mięsa (McDonald’s to nie mięso!), ale tu akurat nikogo nie będę przekonywała do takiego samego menu, ale obrzydza mnie, kiedy damusia pójdzie do modnej drogiej restauracji, aby zjeść akurat modną potrawkę ze zwierzęcia, byleby pokazać, że ją na to stać, ignorując wiedzę, w jakich ohydnych warunkach to zwierzę jest traktowane. Byleby lalka mogła się pokazać.
Jestem zdziwiona, jakie priorytety obierają współczesne kobiety. Byleby nadążyć za pięknem i modą. To tak krótko w tym temacie.

jeść niejadalne

„Kocham zwierzęta, dlatego będę je zjadał”

jeść niejadalne

„Kocham zwierzęta, dlatego będę je zjadał”

 

białka roślinne vs. białka zwierzęce
białka roślinne vs. białka zwierzęce
0
2 Comments
  • Meow
    Wrzesień 1, 2017

    Ja wszystko rozumiem, ale halibut na diecie wegetarianskiej?

    • zadna-kolejna-milostka
      Wrzesień 15, 2017

      Semi-wegetariańskiej, jeśli ktoś ma niedobór białka i protein.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *