Jak nie być perfekcyjną

wtorek, Grudzień 1, 2015 0 No tags Permalink 0

Czyli pięć prostych rad jak nie być perfekcyjną.

Nie ma co się oszukiwać – nigdy nie będziemy idealne. Ja na pewno nie. Ale to tylko dlatego, żeby nie robić konkurencji innym dziewczętom (viva la skromność!), a tak na poważnie to dlatego nie będę, ponieważ mi się nie chce taką być. Jak to powiedziała Cindy Crawford: „Nawet ja nie budzę się codziennie rano i nie wyglądam jak Cindy Crawford”.

Ten czas na bycie idealną wolę spożytkować na coś wielkiego, twórczego, na coś, co zmieni świat!
Jeszcze nie wiem co, ale pomyślę o tym jutro.

Zatem skoro i tak oszukujemy mężczyzn np. kiedy się malujemy, udając ładniejsze niż jesteśmy naprawdę (zatem oszukujemy ich bez otwierania buzi! łoł!), to jak oszukać ich, że jesteśmy idealniejsze, niż jesteśmy w rzeczywistości?
Oto pięć tricków, które nam w tym pomogą, aby coś zrobić, a się nie narobić. Bo bycie perfekcyjną to – m.in. – dbanie najpierw o przyjemności innych.

Żadna kolejna miłostka

Żadna kolejna miłostka

1. Zrób część sprzątania, kiedy Twojego ukochanego nie ma w domu, resztę czasu odpoczywaj, zostawiając rzeczy na wierzchu w połowie sprzątania, czyli środki do czyszczenia, szmatki, mopa, odkurzacz, itp. Przez ten czas rób to, na co Ty masz ochotę, a czego byś nie zrobiła przy swoim ukochanym: oglądaj idiotyczny serial, leżąc na kanapie i robiąc nic. To boskie nic, czyli ulubione zajęcie wielu ludzi.
A kiedy usłyszysz, że wchodzi do mieszkania, udawaj, że właśnie byłaś w trakcie wielogodzinnego, dokładnego sprzątania, na które nie miałaś wcześniej czasu, bo robiłaś zakupy na obiad dla niego, który mu również długo szykowałaś.

Oczywiście nie szykowałaś długo tego obiadu. I tu kolejny trick: kupujesz sos w torebce.
Polecam sos do spaghetti, bo będzie myślał, że sama robiłaś sos carbonara czy bolognese.

2. Ogólnie wszelkie czynności jak gotowanie i sprzątanie, mycie podłóg, okien itp., wykonuj przy nim. W końcu faceci to wzrokowcy, lepiej im takie coś zapadnie w pamięci. A Ty przez ten czas, jak on nie widzi, oddajesz się swoim przyjemnościom – nie tracisz ani energii, ani urody.
A nuż on jeszcze będzie chciał Cię wyręczyć, jak pomyśli, że cały dzień pod jego nieobecność sprzątałaś.

Bo czemu nie? I tak jesteśmy zapracowani w ciągu tygodnia, a przecież mamy do tego wszystkiego jeszcze pięknie wyglądać. A jak mamy pięknie wyglądać, jak często nie mamy czasu na odpoczynek? Duh.

3. A jak zrobić, żeby sam zaczął prać swoje rzeczy? Wsadź jego np. białe koszule i swoje czerwone majtki czy skarpetki (coś, czego nie będzie Ci żal) do pralki. Jego koszule zamienię się w coś w kolorze niemęskim, czyli coś, czego na siebie nie założy. No chyba że przegra z kimś zakład. Od tej pory sam przypilnuje swojego prania.

4. A jak zadzwoni, że będzie późno z pracy, a jest zmęczony? Tu masz całą paletę możliwości:
- możesz coś odgrzać starego
- użyć mrożonki
- zamówić pizzę
A przez ten czas ubierz się w coś seksownego, żeby przywitać go w drzwiach i odwrócić jego uwagę od tego, że obiad jeszcze nie gotowy.

5. Tricki jedzeniowe:
- nie zrobiłaś zakupów jedzeniowych, bo… nie chciało ci się. I dobrze, nie zawsze trzeba chcieć. Ani nie chce ci się czegoś szczególnego, czy też czasochłonnego robić, to co wtedy, gdy chłop głodny, a ty już nazbierałaś sobie minusy, a coś chcesz od niego? Kup frytki (ja biorę z przeceny, najtańsze) i kurczaka, bo jego robi się szybko i nie jest też najdroższy. Pokrój go na kawałki, dosyp najprostsze zioła smażąc go na patelni, żeby był zrobiony niby inaczej niż zwykle. Rozrzuć frytki i kawałki kurczaka na talerzu tak, żeby wyglądało, że zajmują dużo miejsca – że niby jest aż tyle jedzenia.
- jeśli już któryś dzień… albo tydzień z rzędu robisz ten sam obiad z kurczakiem i frytkami, zrób „wyjątkowy, super sos własny” jak ja – ja biorę np. to, co akurat mam w lodówce: ketschup, majonez, jakieś zioła, a czasami nawet sos jakiś np.do kanapek, jeśli akurat takowy jest w lodówce, i mieszam do jednolitej masy. Proporcje? W zależności od tego, jak wam smakuje. Mój ukochany jest szczęśliwy, bo mu smakuje – myśli, że to naprawdę wyjątkowy sos z tajnymi składanikami.

Dodatkowy trick:
Kiedy coś bardzo chcesz dostać, a kapkę głupio swojemu facetowi powiedzieć wprost, zastosuj prostszą sztuczkę:
pytaj go, co chce – na przykład – z okazji Gwiazdki. Zaznaczaj, że Ty jemu chcesz dać coś naprawdę wyjątkowego i ogólnie sprawiaj wokół wrażenie, że będzie to Coś Extra! Wtedy on poczuje się do tego, żeby Tobie coś sprezentować, a dzięki temu na pewno nie będziesz mieć wątpliwości, że zapomniał on o prezencie dla Ciebie.

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *