Pierwszy seks

niedziela, Luty 22, 2015 2 No tags Permalink 4

- Było krótko. Za krótko – mówi moja bździągwa, która ma nowego (stałego) faceta.
A miało być długo i namiętnie. Mieli uprawiać seks całą noc, bo tak długo wokół siebie krążyli.
- To dobry znak. Jeśli krótko trwał wasz seks – tłumaczę – to dobrze. Znaczy, że faktycznie od dawna z nikim nie sypiał. Następny raz będzie lepszy.
Ale koleżanka zamiast zrozumieć jegomościa i spróbować jeszcze raz tej samej nocy, swojego zadowolenia na twarzy nie ukryła, więc mężczyzna się speszył, zestresował i zamknął w sobie.

Cóż, mamy duże oczekiwania względem drugiej osoby – panom wydaje się, że ich ukochane, chwilowe miłości ich życia, będą tak genialne w łóżku jak ich ulubione aktorki porno i będą dochodziły z nimi jednocześnie, bądź też że będą miały orgazm za każdym razem. I to jeszcze same z siebie. I to nie po to, aby sprawić im przyjemność, ale żeby orgazmem kobiety połechtać swoje ego. Al panowie nie wiedzą, że łechtaczka kobieca jest jeszcze bardziej skomplikowana niż im się wydaje. A jak już dochodzą do tego, że tak łatwo nie dochodzimy, to nie do końca wiedzą, jak się do tego zabrać: czy zamknąć się w sobie, czy nauczyć się obserwować reakcje partnerki w trakcie seksu.

Pomijam fakt, że nigdy za pierwszym razem nie jest idealnie, ponieważ trzeba się dopasować do siebie. Jeszcze nie słyszałam od (szczerej) koleżanki, żeby było tak, jak one to sobie wyobraziły. Chyba, że któraś nie miała zbyt dużych wymagań.

To tak jakby dwoje ludzi z dwóch różnych krajów mówiło do siebie w dwóch różnych językach i muszą wzajemnie się nauczyć porozumiewać. To dotyczy wszystkiego w związku – trzeba się siebie uczyć. I tak samo jest w seksie. No chyba że ktoś jest wyjątkowo oporny na wiedzę bądź też nie ma „zdolności językowych”…

Są wyjątki, kiedy to dwoje dobrało się seksualnie jak jacyś jeden na tysiąc par, albo obydwoje nie mają zbyt wybujałego apetytu seksualnego. Zazwyczaj ludzie muszą dopasować się do siebie i nauczyć od nowa, ale niestety co do pierwszego razu z nowym partnerem nie możemy mieć zbyt wielkich wymagań. Nie każdy facet wie, że należy reagować na reakcje partnerki: przyspieszyć lub zwolnić w zależności od jej upodobań. A nie każda dziewczyna wie, że należy mówić, co lubi. Niektóre to może zdziwić, ale dużo dziewcząt/kobiet nadal wstydzi się mówić głośno o swoich upodobaniach, albo po prostu nie chcą zrazić do siebie partnera. I w ten sposób tworzą się złe nawyki w łóżku: jegomość myśli, że wykonuje swoją robotę dobrze, a ona dalej milczy, jednocześnie jęcząc w trakcie udawania orgazmu.

Pierwszy raz z nowym partnerem nie musi być idealny, ale gorzej jest chyba tylko wtedy, kiedy mężczyzna nie chce się uczyć i dalej popełnia te same błędy. A chyba najgorzej jest, jak mężczyzna widzi, że kobieta jest wyuzdana, namiętna i perwersyjna i nie zastanowi się, że po prostu ma ona taki, ale od razu zaczyna się zastanawiać, gdzie i z iloma się „tego” nauczyła. Jakby fakt, że seks po prostu sprawia jej przyjemność, był czymś niemożliwym. I po pierwszym razie czar pryska – on i tu się peszy i traci zainteresowanie nową partnerką.

Faceci naoglądali się pornosów, zaś kobiety (niestety stereotypowo) romantycznych szmatławców, albo też naiwnych erotyków, nie biorąc poprawki na to, że bohaterowie w nich występujący to tylko aktorzy. Nakarmiły nas filmy wyidealizowanymi filmami z romantycznymi i spontanicznymi uniesieniami i jak coś nie gra w rzeczywistości, to się dziwimy, że nie jest jak na filmach. I potem płaczą niektóre dziewuchy, że ich pierwszy raz z nowym facetem wcale nie był taki, jak sobie to wyobraziły.

Niestety oczekiwania vs. rzeczywistość: wygrywa rzeczywistość.

4
2 Comments

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *