Mamo, jestem lewakiem

foto.ma z "Dziennik Trybuna"

foto.ma z „Dziennik Trybuna”

Deklaracja wiary lekarzy… O czym jest, wiemy już chyba wszyscy. Co ja o niej uważam? Uważam, że w takim razie ci lekarze-katolicy w ogóle nie powinni leczyć, ponieważ sprzeciwiają się woli Boga – Bóg dał i Bóg odbiera życie, więc ci „lekarze” nie powinni mu się przeciwstawiać.
Podobno „lewacy” nie uznają Boga i chcą go odseparować od społeczeństwa. Cóż, nie do końca Go nie uznaję, ale nie chcę, żeby inni zakrywali się swoją wiarą i żeby to wiara rządziła w moim kraju – przecież nie żyjemy w państwie islamskim, w którym Bóg i Jego słowo stanowi prawo.
Jeśli tak postępują „lewacy”, zatem niech tak będzie: jestem pod tym względem „lewakiem”.

Jeśli każda osoba, która jest tolerancyjna, jest uznawana za lewaka, zatem ja oraz John Lennon i inni hippisi jesteśmy lewakami.

Absurdalne w tej całej sytuacji – „deklaracji wiary lekarzy” – jest to, że dla części lekarzy wiara jest ważniejsza od zdrowia kobiet. Zaś najdziwniejsze i najsmutniejsze jest w tym to, że politycy nic z tym nie zrobią – nie zajmą się sprawą pod względem prawnym, lekarzami, którzy podpisali tę deklarację. I największym paradoksem jest to, że społeczeństwo nadal chce głosować tylko na partie prawicowe, które dopingują takich lekarzy w swoim postępowaniu. Nie jestem prawicowa ani konserwatywna, dlatego inni wyzywają mnie od jakże obecnie modnego „lewaka”, ponieważ jestem za prawami ludzkimi. Jednak te prawa najwyraźniej – wg polityków i lekarzy – nie dotyczą kobiet.
Swoją drogą: jeśli lekarze zakrywają się klauzulą sumienia, powinni pracować za „Bóg zapłać”.
Chciałabym zauważyć, że prawda jest taka, że tu wcale nie chodzi o wiarę lekarzy, ale o pieniądze. Myślicie, że ile zarobi taki medyk, gdyby legalnie, a ile gdyby nielegalnie dokonywał zabiegu aborcji? Myślicie, że zakaz aborcji sprawi, że jej nie będzie? Nie będzie bezpiecznych zabiegów aborcyjnych.
Podobno aborcja była wymysłem komunistów, jak również równouprawnienie – takie poglądy głoszą prawicowi politycy. Skoro jestem za równouprawnieniem i za tym, żeby kobieta miała prawo wyboru, zatem niech i tak będzie: jestem lewakiem.

Dziennik Trybuna

Dziennik Trybuna „Mamo, jestem (dumnym) lewakiem”

„Pole walki” Marysia Sadowska

Chcę mieć wolne całe ciało
Z wierzchu, w środku i dogłębnie
Wolna dusza to za mało
Bo nic o mnie beze mnie

Tatuujesz mi na ciele swe obawy
Wypisałeś mi na brzuchu złe ustawy

Tatuujesz mi na skórze swoje fobie
Wiesz, co będzie dal mnie dobre i co zrobię
My siostry i żony i córki i matki
Nasze ciała były, będą i są polem walki

Chcę mieć wolne całe ciało
Z wierzchu, w środku i dogłębnie
Wolna dusza to za mało
Bo nic o mnie beze mnie

 

Urodziłam się krótko przed styczniem ’93 r., kiedy to aborcja była legalna i właśnie przez to czuję się bardziej kochanym i chcianym dzieckiem – moja matka miała wybór. Postanowiła mnie urodzić, ponieważ mnie chciała. Nie zaś dlatego, że musiała.
Ktoś mógłby wnioskować na podstawie mojego podejścia, że komunizm uczynił ze mnie szczęśliwego człowieka… Teraz niestety żyjemy w państwie prawicowym, w którym zmusza się kobiety do rodzenia niechcianych dzieci.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” na początku kwietnia 2013 r. rozpoczął zbieranie podpisów pod projektem ustawy o ochronie życia. W trzy miesiące chce zebrać ich milion – informowała „Gazeta Polska Codziennie” – ale wg badań CBOS od 4,1 do 5,8 mln kobiet poddało się w swoim życiu aborcji”. Z jakiej racji takie projekty podpisują mężczyźni? Jakim prawem mężczyźni będą decydowali, co kobieta ma robić ze swoim życiem i ciałem? Czy oni zostaną z dzieckiem i z problemami? Analogiczna sytuacja co do małżeństw homoseksualnych: nie chce ktoś małżeństwa homoseksualnego? To niech takowego nie zawiera. Ja nie chcę aborcji? To JA jej nie dokonam. Nie wchodzę z butami w czyjeś życie i nie nakazuję, by druga osoba postępowała jak ja.

Ciała kobiet (a tym samym ich życie) są narzędziem do przeprowadzania polityki i pozyskiwania elektoratu.
Inni nakazują rodzić chore dzieci, przy czym czynią to ci, którzy wypowiadają się z „bezpiecznego”, „spokojnego” miejsca. Ten problem ich nie dotyczy, więc mogą w ten sposób nakazywać innym, jak mają postępować.
Dyscyplinuje się kobiety, które chcą usunąć ciąże, wmawiając im, że usuwają tylko te złe kobiety.
Jeśli nie chcemy, żeby dochodziło do aborcji, to nauczajmy w szkołach o antykoncepcji. Wprowadźmy edukację seksualną, żeby nastolatki nie zachodziły w niechciane ciąże.
Jeśli nie chcemy, żeby dochodziło do aborcji, to dajmy kobietom godne warunki do rodzenia. I proszę, panowie, nie mówić, że kobiety mają dobre warunki, ponieważ gdybyście wy, panowie, rodzili, zmieniłaby się wam percepcja. A jak na razie wypowiadacie się w kwestiach, o których nie wiecie za dużo. Zabrakło by pieniędzy w innych kwestiach, ale na szpitale, na oddziały rodzenia, panowie-politycy, byście znaleźli fundusze.
Podobno takie feministyczne zachowanie i „prawo wyboru”, jak również skupienie się na potrzebach jednostek jest wytworem komunizmu – jedynie prawicowcy wiedzą, co jest najlepsze, nakazując innym żyć zgodnie z ich moralnością. Wszyscy inni, którzy uważają inaczej, są komuchami i lewakami.
Jeśli tak, cóż, najwyraźniej jestem „lewakiem”. 

Absurdem jest to, że kobiety w XXI w. w kraju UE muszą prosić o coś tak naturalnego, jak:

"Mamo, jestem lewakiem"

„Mamo, jestem lewakiem”

- komfort psychiczny w szpitalach na oddziałach położniczych

- cesarskie cięcie na życzenie

- zakładanie spirali na życzenie pacjentki

- rodzenie bez komplikacji oraz świadomość, że poród to bolesne doświadczenie i nie zawsze jest bezpieczny

- prawo do swobodnego i bezpłatnego dostępu do znieczulenia podczas porodu

- dostęp do rzetelnej wiedzy z zakresu edukacji seksualnej

- swobodny dostęp do antykoncepcji (bez klauzuli sumienia lekarzy i aptekarzy)

- nie udawanie, że aborcja nie będzie dokonywana, jeśli będzie nielegalna

- rodzenie w godnych warunkach – kobiety przesadzają? Nie dalej jak w maju pojawiła się kolejna afera z powodu zaniedbania lekarza, który nie chciał zezwolić na cesarskie cięcie: dziecko urodziło się z porażeniem mózgowym.

Jeśli poglądy, które głoszę, że kobieta powinna mieć prawo wyboru decydowania o swoim życiu, ciele i zdrowiu, zatem i niech tak będzie: jestem lewakiem.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–
20 mitów na temat pro-choice by „Tak dla kobiet!”

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *