A to Polska właśnie…

Sądziłam, że odkąd pojawili się niektórzy celebryci gotowi zaistnieć, trudno będzie przeskoczyć poziom „obciachu”, dopóki nie pojawił się program „Kto poślubi mego syna”. Myśleliście, że „Warsaw Shore” był programem najniższych lotów? Tak (mimo wszystko!) ci ludzie zachowywali się jeszcze „w miarę” w porównaniu z tymi, którzy wystąpili w najnowszym programie największej stacji w Polsce.

Adele

Adele

„Mam brzydkiego syna. Wygląda jak klasyczny wsiur. Ledwo potrafi się wysłowić, a ja, jako mamusia, za niego myślę. Potrzebuję lasek tak zdesperowanych, które będą chciały poślubić faceta, którego nigdy nie widziały na oczy. Przecież to takie ważne, żeby teściowe powiedziały swoim synkom , która dziewczyna jest idealna. To jest najważniejsze, żeby to dziewczyny zrobiły wszystko, aby facet je wybrał”.
- Są sprawy ważne i ważniejsze – odpowiedziała jedna z kandydatek, kiedy nie biegła na spotkanie z chłopakiem. Mamusi synkowi to się nie spodobało. Jak również pozostałym teściowym nie podobały się dziewczyny z charakterem, jak same przyznawały. Preferowały te, które stały z boku i były cichsze od pozostałych.
Jedna teściowa była zdenerwowana, ponieważ jedna z kandydatek powiedziała, że są rzeczy ważne i ważniejsze, co miało świadczyć o tym, że nie będzie biegła na złamanie karku, żeby zadowolić swoją teściową, tylko ceni swoje potrzeby. „Sandra nie ma ochoty się wysilać!”, wnerwiała się inna z mamusiek, kiedy dziewczyna nie chciała starać się o synka jak zdesperowana panienka. Nie wiem, co jest nagrodą w tym programie, bo chyba nie ci paskudni synkowie, którzy ledwo potrafią sklecić jedno zdanie poprawnie. Inna z mamusiek chciała ośmieszyć dziewczynę ze względu na jej sztuczne piersi: poprawiony biust jednej z uczestniczek był mniej żenujący od zachowania pani. Inna teściowa miała z synkiem pretensje, że dwie dziewczyny całowały się ze sobą, zamiast skupić się na panu. No skandal, żeby się tak puszczać! Nie mają dziewczyny do siebie szacunku. Inny synek mówi, że z każdą z tych dziewczyn jest gotowy na wszystko – zwykły puszczalski prostak, ale przecież nikt takiego chłopaczka tak nie nazwie, bo trzeba się o takiego wsioka zabijać.

Ah! No i zagrożona była dziewczyna, która „była zbyt pewna siebie”! A tego taki maminsynek chyba nie lubi.

Dziewczyny mają wyglądać, prezentować się, podczas gdy synowie zachowują się, jakby byli mocno opóźnieni intelektualnie. Nie mówiąc o tym, że wyglądają i zachowują się jakby słoma im z sandałów wystawała.
Zakładam, że ostatecznie mamuśki wybiorą te, które są najcichsze i najskromniejsze. Mamuśki wybiorą, bo przecież nie panowie.

Myślałam, że poziom zażenowania programem sięgnął zenitu, dopóki nie zobaczyłam, że oceniane były również… nagie ciała dziewczyn. Nie chcę tu rzucać truizmami takimi jak „przedmiotowe traktowanie kobiet”, „dziewczyny jak mięso, które wybiera się na bazarze”, ale tak to wygląda. Synkowie komentują, jak wyglądają kandydatki i jak one źle się zachowują – komentują to chłopcy, którzy (jak wspominałam) sami urodą nie grzeszą, więc wybrzydzać nie powinni, a swoim zachowaniem przypominają zaniedbanych wychowawczo nieco upośledzenych dorosłych panów. I do tego nie ma nic bardziej podniecającego dla pań od dorosłych chłopów, którzy jedzą śniadanie z mamą w jednym łóżku.
A to Polska właśnie. Myślicie, że w życiu jest inaczej? Że kobiety nie muszą udowodnić, że są świetnymi kucharkami, samodzielnymi zawodowo („No, przecież mój syn nie będzie utrzymywał leniwej panienki”), z ładnymi buźkami dziewczynkami. I oczywiście uroczymi synowymi, które będą w pełni akceptowane przez teściowe. Faceci byle jacy, ale sznur pań, które gotów zabijać się za nich… Czemu?!

Ciekawe, czy kiedy w życiu tych chłopców pojawi się narzeczona, synkowie rozwiodą się ze swoimi mamuśkami.

"Kto poślubi mego syna"

„Kto poślubi mego syna”

Przypomniał mi się teledysk „Takiego chłopaka” Mikromusik: przed „klasycznymi Januszami” pokazują swoje wdzięki zgrabne, atrakcyjne dziewczęta. Pokazują, co potrafią, pokazują swoje wdzięki, a panowie z brzuszkami, łysiejący, z grubymi wąsami oceniają, która jest atrakcyjna.

Myślicie, że na żywo wszystko wygląda lepiej? Mamusie rozwydrzają swoich synków, dlatego w dorosłym życiu część mężczyzn to pierdoły domowe: ani nie ugotują sami, ani posprzątają („to nie moje zajęcie”), ani nie naprawiają czy wyremontują czegokolwiek w domu, samochodu też nie naprawiają, a z synkiem się nie pobawią, bo padnięci po ośmiogodzinnym dniu pracy (o córce nie wspomnę, bo córki mają wychowywać matki!). Już widzę, jak tych panów mamusie wzywają specjalistów, aby u synków w domach zrobili wszystko za nich.
Matki-Polki wychowują swoich synków z myślą, że ich duże dzieci zaadoptuje inna kobieta – narzeczona.

Kobiety! Przestańcie robić z synów jełopy. Przestańcie mówić:
- „synku tobie zrobię kanapkę, ale córeczko, ty sama sobie zrób, bo jesteś kobietą – musisz umieć przyrządzać jedzenie”.
- „mój synek taki zmęczony po pracy, córeczko, ty posprzątaj, bo to kobiece zajęcie”.
- „mój synek nie zwiąże się z utrzymanką” – bo kiedy Wasz synek straci pracę, to Wasza synowa powie podobnie: „Nie będę z utrzymankiem”.
- „synku, te wszystkie kobiety nie były ciebie warte. To ich wina była za każdym razem, gdy rozstawaliście się”.
- „synku, to inne kobiety są egoistyczne, ponieważ to one nie mogły zrezygnować ze swoich potrzeb na rzecz twoich. To one są egoistyczne, nie ty”.

Przestańcie oczekiwać nie wiadomo ile od potencjalnych synowych, a niewiele od swoich synów. Przestańcie ich usprawiedliwiać. Bo potem dziwią się, że mamy niż demograficzny, jak kobiety nie mają z kim mieć tych dzieci.

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *