Nagość i szybkość, czyli kto się boi dziwki?

sobota, Lipiec 5, 2014 0 No tags Permalink 0

Kumpela zaczęła spotykać się z pewnym jegomościem. Niestety, ale stała się „tą trzecią”, bowiem bawidamek nie chciał rozstać się ze swoją długoletnią partnerką, twierdząc: „Z nią mam przyszłość – ona mnie nie zostawi. A że nie ma temperamentu? Przynajmniej nie będę się martwił, że jej nie zaspokajam”. Za regułę tego bym nie brała, gdyby nie fakt, że zdarzyła się identyczna historia mojej drugiej kumpeli, a potem jeszcze jednej… I jeszcze innej znajomej. A jak coś zaczyna się notorycznie powtarzać, to już przemienia się w regułę.

 

Szybkość, nagość - kto się boi?

Szybkość, nagość – kto się boi?

Mówi się, że kobieta mądra to ta, która daje odczuć facetowi, że to on jest facetem… Ja uważam, że mądra babka to ta, która zna swoją wartość i jest z jegomościem, który wie, że jest samcem i nie potrzebuje nieustannego zapewniania siebie o tym i to kosztem swojej partnerki (czy to na polu zawodowym, czy pod względem atrakcyjności)… Jednak jak facet mądry, to na swoją korzyść będzie dążył do równouprawnienia, także na płaszczyźnie łóżkowej – nie będzie odczuwał niepokoju, jeśli jego partnerka będzie wykazywała spory temperament seksualnym. Często widzimy, że jak kobieta – hm – kipi seksem czy też ma większe potrzeby w alkowie niż jej partner, to tak się dzieje, że mężczyzna zamyka się w sobie i powoli zaczyna cię wycofywać, bojąc się, że nie sprosta jej wymaganiom. Dlatego też nie rzadko w ostateczności taki mężczyzna woli gdzieś tam podświadomie związać się ze spokojniejszą i przyjemniejszą w obyciu uroczą dziewczyną.
Trzeba przyznać, że przynajmniej tego typu mężczyzna jest przedsiębiorczy: inwestuje w swoją przyszłość, posiadając stałą partnerkę, którą weźmie za żonę, a także inwestuje w swoje zdrowie psychiczne i seksualne, posiadając kochankę.

Mężczyzna nie mógł za wcześnie zobaczyć kobiety nago, ponieważ wówczas straciłby do niej szacunek – tak nam, dziewczynkom, od małego powtarzano, jednocześnie wpajając w nas poczucie wstydu, żebyśmy (nie daj Boże!) w okresie dojrzewania, kiedy to nasze ciało się zmienia. O zbyt szybkim… całowaniu się (sic!) z chłopcami nie wspomnę. Jeśli dziewczyna „zbyt szybko” poszła z ukochanym do łóżka, to nici z szacunku, miłości i trwałego związku. Dlatego dużo kobiet ma wyrzuty sumienia z powodu ilości partnerów seksualnych lub też za dużo analizują, czy nie za wcześnie „się oddały”.

Nie szkodzi, że mężczyzna faktycznie nie posiadł tej kobiety, to znaczy, nie zakochała się kobieta w nim (nie posiadł jej serca), nie myśli o nim nieustannie i nie planuje swego życia biorąc jego pod uwagę (nie posiadł jej umysłu), nie zaciekawił jej mężczyzna na tyle, by zwariowała na jego punkcie, czyli nie posiadł jej całej. Wg naszej kultury najgorsza kobieta to ta, która czerpie przyjemność z seksu tak jak stereotypowy mężczyzna. Lepiej traktowana jest naiwna idiotka, która choć nie poszła z facetem do łóżka, już po pierwszych czułych słówkach chce mu rodzić dzieci i planuje wspólną przyszłość. Taka kobieta uległa i oddana jest dobrze widziana – kobieta, która podporządkowuje się mężczyźnie. Uległa Madonna, czyli kobieta, która jest święta, która nie pragnie seksu, ponieważ jest niewinna. I podświadomie mężczyźni z takim kompleksem szukają postaci takiej kobiety w swojej wybrance. Zaś za obiekt erotyczny wybierają kobietę seksowną, wyzwoloną w łóżku. Dlatego sama niekiedy mam wrażenie, że wbrew pozorom dużo facetów z takim kompleksem istnieje. Tak jakby kompleks „madonny i dziwki” był wszczepiony w nasza kulturę.

O nagości też trochę wspomnę. W naszej kulturze nagość stanowi jakąś obsesję obsceniczności. Kobieta topless na plaży czy też na warszawskich Polach Mokotowskich, gdy opala się w upalny dzień, nie ma wstydu, zaś aktorki, piosenkarki, artystki, które pozują w ekskluzywnym męskim magazynie, w „Playboyu” są krytykowane – „Pokazała cycki dla kariery” – i tracą niektóre w oczach jako kobieta wartościowa.

Zresztą nie tylko nam, dziewczynkom, ale i chłopcom wtłaczano do głów pewne świętości, przez co wyrośliśmy w kulcie „madonny i dziwki” – kobiety, którą należy szanować, podziwiać, kochać, traktować z szacunkiem vs. kobiety, którą się pożąda, pragnie i niekiedy (za przeproszeniem) przeleci. Dlatego też niektóre kobiety brzydzą się – a mężczyźni wstydzą – się poprosić o seks oralny. Własnego partnera wstyd pieścić, a kobiety, które naturalnie o tym mówią, że lubią ze swoją „drugą połówką” uprawiać tę pieprzotę, skazane są na skrzywione miny u innych i niekiedy lekką dezaprobatę wśród nawet najlepszych przyjaciółek.

Może dlatego niekiedy po wspólnie spędzonej nocy mężczyzna traci zainteresowanie kobietą mimo półrocznego starania się o nią – narzekała mi ostatnio kumpela – ponieważ nie mógł być z dziewczyną, która w łóżku była tak otwarta:
- Miał wrażenie, że skoro jestem tak otwarta i doświadczona, to na pewno miałam dużą liczbę facetów w łóżku.
- Cóż, na małego penisa, czyli niepewnego siebie faceta, nic nie poradzisz – odpowiedziałam jedynie.

I mówię tu o sytuacji, która miała miejsce w największej aglomeracji naszego kraju, gdzie teoretycznie takie zaściankowe podejście powinno pójść w niepamięć.

 

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *