Matka natura nie lubi swoich córek

czwartek, Maj 2, 2013 5 No tags Permalink 1

Niedawno pisałam o solidarności jajników, która w rzeczywistości nie istnieje. Jak ma ona być między kobietami, skoro nawet Matka Natura nas, kobiet, nie lubi.

gosiarysuje.pl

gosiarysuje.pl

Zacznijmy od takiej złośliwej oksytocyny, czyli „hormonu przywiązania”, który wytwarza się w kobiecym umyśle podczas stosunku seksualnego. W połączeniu z testosteronem, czyli męskim hormonem, sprawia, że mężczyźni się rozleniwiają, dlatego też nie należy mieć do nich pretensji, gdy od razu „po” idą spać. Zaś w połączeniu z estrogenem, czyli kobiecym hormonem, sprawia, że kobiety przywiązują się do mężczyzny po stosunku, dając poczucie zauroczenia się w mężczyźnie. Oczywiście, są odstępstwa od reguły. Bywa różnie, bo każdy ma inny poziom odpowiednich hormonów w swoim organizmie, ale trzeba przyznać, że niezbyt to sprawiedliwe, że kobietę zostawia się z uczuciem przywiązania – stąd liczne złamane serca.

A co do pozostawienia kobiecie samej sobie ze swoimi zmartwieniami. Jakby tego było mało, problem ciąży zawsze siłą natury leży jedynie po stronie kobiety – to ona zostaje z „brzuchem”, a jakby tego było mało, podczas porodu również wytwarza się ten sam hormon przywiązania – dzięki oksytocynie kobieta, która dopiero co urodziła, nie chce porzucać swojego dziecka, gdy znajduje się w depresji poporodowej. Sprytnie to natura urządziła: kobieta czuje się przywiązana do maleństwa, ale na dokładkę obdarza się świeżą mamusię depresją poporodową

A mężczyźni jedynie żartują, czując się niedocenieni:

- Kobietę klepie się po brzuchu, mówiąc „Gratuluję”. Ale nas nikt nie poklepie po penisie i nie powie „Dobra robota”.

Faktycznie, bo ileż wysiłku taki mężczyzna musi włożyć. Musi mieć jedynie orgazm – faktycznie, problem dla nich – zaś kobieta i tego nie potrzebuje. Ona jedynie po porodzie ma wiele nieprzespanych nocy, ponieważ ludzki mózg jest bardziej wyczulony na płacz dziecka. Oczywiście kobieta wygląda przez to gorzej – wory pod oczami, zmarszczki. Kobieta wizualnie szybciej się starzeje w większości przypadków. Ah, właśnie! Starzenie się! I tu również trzeba przyznać, że przeważnie czas działa na korzyść mężczyzn, nie babek.

A co nam towarzyszyło przez wiele lat, zanim zaszłyśmy w ciążę? Comiesięczne poczucie braku komfortu i ból przez niekiedy pięć dni. Znam przypadki kobiet, którym nogi drętwieją z bólu, znam tez takie, które mdli z bólu brzucha, znam też i takie, które dostają biegunki przez okres, która trwa niekiedy cały tydzień i nic nie pomaga, a mimo to chodzą do pracy, pracują jak każdy inny… Jak to jak każdy inny? Mężczyznom jest łatwiej w środowisku pracy – okresu brak, molestowanie seksualne ze strony szefowej? Toż to dla nich komplement i urozmaicenie podczas nudnego dnia pracy.

Wróćmy jeszcze raz do ciąży. Fekalia, krew i ból, czyli „120 dni Sodomy” Markiza de Sade? Nie, to w trzech zdaniach jeden z najpiękniejszych momentów w życiu kobiety. Czyli poród. Nierzadko zdarza się kobiecie popuścić podczas rodzenia, a dość często lekarze muszą nacinać „tam” kobietę, aby łatwiej było jej rodzić. Oczywiście, musimy liczyć się z zagrożoną ciążą w ekstremalnych przypadkach. Co jeszcze mamy? Rozstępy, nadmiar kilogramów, które nawet długo po porodzie nie chcą zniknąć, problemy z hormonami, „rozklapciocha”, obwisłe piersi… Czyli ponoć najpiękniejszy moment w życiu kobiety. Jeśli to jest cudowny moment, to panowie nie chcieliby być w naszej skórze, gdy dzieje się gorzej u nas.

1
5 Comments
  • Agita Lopez
    Maj 2, 2013

    Matka Natura nie lubi swoich corek….Albo ten kto tak urzadzil swiat…choc dziwne ze gdy czlowiek sie myli to sie to nazywa BLAD…ale gdy Pan/i Bog…to juz wlasnie….NATURA….
    Tekst w formie linka kopiuje na moim profilu na fb,zeby swiat poznal czym jest PRAWDA a nie histeryczny wojujacy feminizm!I dziekuje za odwage!

  • aby
    Sierpień 19, 2013

    „Ona jedynie po porodzie ma wiele nieprzespanych nocy, ponieważ ludzki mózg jest bardziej wyczulony na płacz dziecka.” – zamiast „ludzki” powinno być „kobiecy”.
    Ogólnie dobry tekst… smutna prawda.

  • haluksy
    Listopad 17, 2015

    Fantastyczny opis, gratuluję kreatywnego i sprytnego podejścia do tematu.

  • formexplode
    Listopad 18, 2015

    Po prostu super nie wiem jak dziękować autorowi dzięki niemu udało mi się podejście treściwie do własnego organizmu.

  • probolan 50
    Listopad 19, 2015

    Fantastyczny opis, gratuluję kreatywnego i sprytnego podejścia do tematu.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *