Polak nie dla Polki

wtorek, Kwiecień 16, 2013 18 No tags Permalink 0

                       Właśnie w POLITYCE ukazał się na okładce tytuł: „Polacy są beznadziejni – Byłoby więcej dzieci, gdyby było z kim je mieć”. Sama Niedługo lecę do Amsterdamu, do mojej Bździągwy-dziennikarki i autorki „Graczy”, która związała się z Holendrem. Zatem skoro jest okazja, to odświętnie zaczęłam się zastanawiać…

"Komuna rozpiła naszych ojców i zrobiła z naszych matek pokutnice", a teraz my pijemy z żalu.

„Komuna rozpiła naszych ojców i zrobiła z naszych matek pokutnice”, a teraz my pijemy z żalu.

Z rocznika statystycznego wynika, że pięć lat temu na ślub z obcokrajowcem zdecydowało się aż 2658 pań – to niemalże o sto więcej niż jeszcze rok wcześniej. Złośliwi twierdzą, że Polki szukają lepszego życia za granicą, szczególnie w dobie kryzysu. Może i jest to sposób i wystarczający powód, ale czy tylko dlatego? A może się narażę przede wszystkim Polakom-mężczyznom, którzy to przeczytają, a może i niektórym paniom, ale…

 

Powiew Zachodu – samodzielność i zaradność
Renata, rezolutna i pozytywna 28-letnia dziennikarka, do niedawna pracująca w jednej z najpopularniejszych rozgłośni radiowych w Polsce, zaś obecnie pracuje jako stylistka w zachodniej części Europy, gdzie  poleciała wraz ze swoim narzeczonym – Holendrem:
- Oczywiście jest różnica między mężczyznami z Zachodu, a z Polski. Przede wszystkim obcokrajowiec z Zachodu nie wychował się w atmosferze patologii, co nasze pokolenie w 80% doświadczyło na swojej skórze mniej lub bardziej drastycznie. Nie ma co ukrywać, komuna rozpiła naszych ojców i zrobiła z naszych matek pokutnice, które wszystkie problemy rozwiązywały modlitwą w kościele. Obcokrajowiec z Zachodu wychował się w demokratycznym kraju, w którym rodzice potrafili stworzyć zdrową więź z dzieckiem. I tu zaczyna się przepaść mentalna. Matka Polka zawsze upierze za synka, posprząta, ugotuje, bo sama została wychowana w kulcie mężczyzny. A obcokrajowiec (nie mówię o Włochach, bo to ekstremalne przypadki na skalę światową) wie, jak pralkę włączyć, jak ugotować, wyprasować koszulę, ba! Wie, jak zszyć swoją koszulę! A życiowo też jest bardziej zaradny. Tu pojawia się stereotyp, że Polki wybierają obcokrajowców, bo ci mają więcej pieniędzy. Błąd. Obcokrajowcy mają więcej pieniędzy, bo są bardziej zaradni życiowo, patrzą na świąt, jak na niezliczoną ilość okazji, które można wykorzystać. Przeciętny Polak patrzy na świat, jak na niezliczoną ilość okazji, które mogą GO wykorzystać. Ot, co. To różnica myślenia i tyle.
- Co do wyglądu, to wiadomo, że jest indywidualną sprawą, więc o gustach już dyskutować nie będę, choć mieszkając w Holandii bez problemu w tłumie rozpoznam Polaka.

Południowcy – namiętność
Klaudia, energiczna 23-letnia studentka iberystki, która wiązała się tylko z obcokrajowcami z Południa Europy – Hiszpanami i Włochami – tłumaczy:
-  Mężczyźni z Południa są bardziej otwarci – szybciej nawiązują znajomości. Szybciej zaczynają uwodzić kobietę, wiedząc, czego one chcą.  Polacy są chamscy w swoich podrywach. Adorują kobietę w sposób oczywisty. Mówią, że mamy piękne oczy, włosy, figurę, że ślicznie wyglądamy. Od Włocha usłyszysz „Bella” 100 razy dziennie. Nie pamiętam , kiedy usłyszałam od Polaka, że jestem piękna… To niby nic takiego, ale dzięki temu, wiemy, że oni nas akceptują i kobieta staje się bardziej otwarta w relacji. Bardziej wierzy we własną wartość. Nawet jeżeli te komplementy są na pozór płytkie, to jednak są!
- Czyli problem w tym, że polscy mężczyźnie nie potrafią na tyle zadbać o kobietę, by czuła się ona w związku z takim wystarczająco dobrze, dlatego Polki „uciekają”?
- Nie bez powodu chodzi opinia o boskim latynoskim kochanku. Chcąc podtrzymać dobrą opinię o sobie, oni się bardzo starają w łóżku. Chcą, aby sex z nimi był dla nas niezapomniany. Nawet jeżeli to ma być jednorazowa przygoda. Nie myślą tylko o sobie. Większość Latynosów potrafi wtedy pokazać kobiecie, jak bardzo jej pragnie. Ale nie tylko dbają o dobry nastrój w alkowie. Nie ukrywam, że są przystojniejsi niż większość polskich facetów, ale to wynika z tego, że Włosi bardziej dbają o siebie, o swój wygląd. Zwracają większą uwagę na to, co zakładają na siebie, dbają o higienę. Przeznaczają na ten cel więcej pieniędzy niż Polacy, którzy nie mają jeszcze tej świadomości, że skoro wymagają od kobiet tego, by chodziły ładnie ubrane i dbały o siebie, to oni również muszą coś ze sobą zrobić. Przeciętni Polacy w adidasach, skarpetach, szortach z Tesco i białym podkoszulku chyba są poza eliminacjami – dodaje, śmiejąc się.
- Dla mnie to też egzotyka. Coś innego, coś tajemniczego, a więc pociągającego. Nie ma mowy tutaj o nudzie czy rutynie. Czasami różnice kulturowe są nie do przeskoczenia, nie mogą pogodzić dwójki ludzi, bo są zbyt odmienni. A jednak brną w to dalej, bo są sobą zbyt zafascynowani, nie chcą się ograniczać w życiu tylko do tego, co znają.
- Bariera językowa. Może to właśnie to. Nie możesz powiedzieć wszystkiego, co chcesz, wiec nie mówisz i po prostu się kochacie bez zbędnych dialogów. Mężczyzna potrafi cię uwieść tylko tym co robi, tym co pokazuje, jak się zachowuje. Nie tylko tym, co mówi.
- Co jak co, ale dla mnie poranek u boku Hiszpana, mówiącego „Hola que tal” jest seksowniejszy niż „Siemasz, co tam”.  Poza tym Polacy się ociągają! Nie wiedzą, jak działać. Można się z nimi rok spotykać, a oni nadal nic i nic. Nie wiem, czy się boją spróbować, czy naprawdę lubią czekać rok, żeby wziąć dziewczynę za rękę. Po co marnować tyle czasu? Nie każda kobieta chce czekać do ślubu.

"Matka Polka zawsze upierze za synka, posprząta, ugotuje, bo sama została wychowana w kulcie mężczyzny"

„Matka Polka zawsze upierze za synka, posprząta, ugotuje, bo sama została wychowana w kulcie mężczyzny”

Chłopiec z Północy – ciekawość świata
Edyta, urocza 25-letnia architektka wnętrz. Swojego chłopaka poznała na praktykach w Danii. Obecnie żyją na odległość, starając się jak najczęściej siebie odwiedzać na jak najdłużej. W planach mają wspólne zamieszkanie w Kopenhadze.
- Sebastian posiada swoje zainteresowania. Interesuje się muzyka – obecnie studiuje kierunek, który jest bodajże naszym odpowiednikiem  grafiki, animacji, itp. Ogólnie Sebastian chyba nie ma problemu z wydawaniem pieniędzy na swoje „zajawki”, pasje. I inwestuje w nie, jednocześnie inwestując w siebie. Czyta dużo książek, ogląda ciekawe wywiady, dokumenty, buszuje w Internecie, szukając rzeczy, które go zainspirują. Umie grać na pianinie, sam  tworzy muzykę elektryczną i jakiś czas temu zaczął uczyć się grać na basie. Dużo robi, ale jednocześnie z charakteru jest wyciszony. Ale oni, Duńczycy, chyba ogólnie są spokojniejsi niż my.
- A mimo to chyba i tak mają więcej zajęć niż taki Polak, który zasiądzie przed TV po pracy (po 8 godzinach siedzenia przed komputerem) i jest umęczony i za wiele już mu się nie chce. Ani pójść na rower, ani na jogging, ani na basen czy siłownię.
- Sebastian bardzo dba o kondycję fizyczną – kontynuuje Edyta. – Rower, siłowania, bieganie, czasem jakiś badminton, z kolegami czasem na golfa. Ale dla niego jest to nie tylko dbanie o siebie, ale wydaje mi się, że też dobry sposób na spędzenie wolnego czasu. On to lubi, nie zmusza się. Ogólnie tam ludzie są bardzo nastawieni na sport. Gdy wyjdziesz na ulicę, do sklepu nawet na chwilę, to na bank spotkasz kogoś, kto jedzie na rowerze, czy biegnie i to nie pojedynczą osobę, a spore rzesze fanów zdrowego trybu życia. Dodatkowo Sebastian umie gotować i lubi to robić, więc dba też o to, żeby było zdrowo. A my jak spędzamy czas… Lubimy „typowo”, choć z nim nie jest zwyczajnie. Np. nawet gdy wspólnie gotujemy kolację, robimy sobie romantyczny wieczór: dobre jedzenie, świeczki, winko, nastrojowa muzyka. Więc i te zwyczajne chwile są miłe, ponieważ je w jakimś stopniu celebrujemy. Jest samodzielny, rezolutny i pomocny, i jak coś trzeba zrobić, to znajdzie sposób i to zrobi. Nie jest z niego „mimoza życiowa”. Wie, gdzie i kiedy coś wypada powiedzieć lub jak jakieś sprawy załatwić. On już od dawna jest samodzielny – nie mieszka z rodzicami, więc jeśli chodzi o pracę i posprzątanie w domu, to też jest rzeczą naturalną dla niego. Bardzo często mówi mi komplementy. Ale przecież nie zawsze jest tak pięknie. Kłócimy się jak każda para. On czasem mnie nie słucha, ale to chyba jak każdy facet – szczególnie jak ogląda mecz, to średnio słyszy! Ale ogólnie sądzi, że trzeba rozmawiać, jeśli coś jest nie tak – dbać o siebie i rozwiązywać problemy.

Zatem co nam zostaje według młodych kobiet, które związały się z partnerami z zagranicy? Nieporadni życiowo, bez zainteresowań, nieciekawi. W łóżku zaś – z tego co słyszę od wielu – leniwi, a mogliby przynajmniej w alkowie nadrabiać w takim razie.

A co mój Chłop na to odpowiada?
„Szybko nie znaczy dobrze” – czyli pan do panów

                      Chciałem się podzielić kilkoma przemyśleniami na temat sprawy, o której Panowie uwielbiają rozmawiać – ile, jak szybko, gdzie i kiedy. Wiadomo, szybko, szybciej – fajnie, jednak jak się okazuje:  jedynie dla jednej strony.
W dzisiejszych czasach kiedy goni nas czas, chcemy wszędzie zdążyć, dążyć do tego, aby w oczach innych zawsze wypadać jako samiec alfa, za każdym razem mający wszystko co najlepsze i to najmniejszym nakładem pracy (w końcu jesteśmy alfą). W sypialni, na trawie, pod gwiazdami w plenerze, sugerowałbym faktycznie zastosować się do znaków „zwolnij”, respektować nakazy skrętu, zakazy wjazdu i ustępować pierwszeństwa. W momencie, kiedy chcemy szybko dojechać do celu, nie zwracając uwagi na pasażerkę, możemy wpaść w poślizg i z całej przyjemnej szybkiej przejażdżki nici.
Zanim wsiądziemy do bolida, sprawdźmy, czy wszystko działa: zobaczmy światła, opony, ZDERZAKI przednie i tylne, wypolerujmy wszystko i dopieśćmy. Stosując się do ograniczeń, nakazów i zakazów oraz znaków sugerujących, co należy a czego nie powinno się, będziemy mogli, jako alfa, delektować się nie tyle szybką jazdą w stylu mistrzów długich prostych i lekkich łuków, ale gwarantuję, że ta przejażdżka będzie nawet bardziej emocjonująca co rajd w bolidzie formuły pierwszej.

0
18 Comments
  • natka
    Kwiecień 16, 2013

    a ja chciałam napisać coś podobnego, ale w sumie innego :) ty piszesz o polkach, które wybrały obcokrajowców i wskazują tyle pozytywów u nich, w porównaniu do polaków. a ja wybrałam świadomie kobietę. jestem bi, ale w pełni satysfakcjonuje mnie związek z kobietą, ta kobieta. i mogę, jak panie powyżej, wymienić setki powodów, dlaczego polki są lepsze niż polacy. skończył się czas, gdy bezradna kobieta czekała w domu na zwierzynę, którą przynosi facet, kobieta nie potrzebuje już męskiego oparcia w sensie zapewnienia bezpieczeństwa, gdyż sama umie sobie je zapewnić, zwłaszcza, że niejednokrotnie zarabia więcej i jest aktywniejsza. takie są polki i mi imponują, piękne, mądre, aktywne, ciągle się uczą, doszkalają, radzą sobie, mają zainteresowania, są nadambitne (mam wrażenie, że nadrabiają te stracone lata). moje życie ze wspaniałą kobietą jest mega ciekawe. z żadnym facetem takie nie było. i niech nikt mi nie mówi o seksie. penisa da się zastąpić, ale tego szału zmysłów, który gwarantuje ci kobieta niczym nie zastąpisz :) post jest o obcokrajowcach, ale ja chciałam dodać, że polaka nie tylko obcokrajowcem mozna sobie zastąpić, i to z korzyścią :)

  • zadna-kolejna-milostka
    Kwiecień 16, 2013

    Miłość nie jedno ma imię – super :) Im więcej szczęśliwych związków, tym lepiej :) Gdyby pary jednopłciowe mogły dać szczęście też potomstwu, to świat byłby jeszcze szczęśliwszy :)

  • Daria
    Kwiecień 16, 2013

    Strasznie naiwny tekst, oparty na schematach myślowych i stereotypach. Nawet nie chciało mi się czytać do końca. Odniosłam wrażenie, że tekst został napisany z myślą o osobach o ograniczonych horyzontach. „Przeciętny Polacy w adidasach, skarpetach, szortach z Tesco i białym podkoszulku chyba są poza eliminacjami – dodaje, śmiejąc się.” hmm. Szkoda czasu na czytanie takich wypocin.

  • Kornelia
    Kwiecień 16, 2013

    Teksty na tej stronie sa pisane w luznym stylu. Nie mialas ochoty doczytac do konca, ale skomentowac to juz mialas sile. Ograniczone horyzonty maja wlasnie takie osoby jak Ty.

  • Elwira
    Kwiecień 16, 2013

    zwracanie uwagi na problem, nie jest ograniczeniem a próbą poszerzenia horyzontu. Jeżeli społeczeństwo się robi leniwe, a męska jego część też, to nie możemy dziwić się zainteresowaniu obcokrajowcami, którzy prowadzącymi aktywniejszy tryb życia niż my.

  • Underwater
    Kwiecień 16, 2013

    Niechęć na polu prywatnym zapewne – antypatia do autorki niż do samego tekstu. Czarny PR.

  • zadna-kolejna-milostka
    Kwiecień 16, 2013

    Dario, napisałam naiwnie-delikatnie, ponieważ delikatnie też chciałam potraktować panów (tych, na których skarżą się panie) :)

    Naiwne by było, gdybym nie zatwierdziła do publikacje komentarz od Ciebie :)
    Cieszę się, że tak wpłynął ten lekko-naiwny tekst na Ciebie, że wykorzystałaś swoją energię, by tyle skomentować :)

  • LegionCondor88
    Kwiecień 18, 2013

    kolejny bełkot zdrajczyni rasy. spokojnie, nadejdzie jeszcze na was czas. 88/14

  • traktor burgundzki
    Kwiecień 19, 2013

    Nie mogę się nie zgodzić z wieloma uwagami w tekście, ale pewne elementy wydają mi się zbyt jednostronne. Mężczyzna, który umie szyć, uprać, ugotować, posprzątać itp. oczywiście przedstawia pewne ELEMENTY samodzielności, wydaje mi się jednak, że zapominamy o tym by także umiał naprawić urządzenia elektryczne, wkrótce także elektroniczne, znał podstawy mechaniki i umiał zrobić wiele technicznych rzeczy w domu. Argument typu od tego są mechanik, hydraulik i elektryk mogę odbić tylko od prania są pralnie, sprzątają sprzątaczki/sprzątacze, gotują kucharze, szyją szwaczki/szwacze.

  • P.
    Lipiec 10, 2013

    Hm… co tu duzo mowic. Znalazlam Cie dziesiaj na fb… Intrygujacy blog. Tak sie sklada, ze pieknie trafilas w moj schemat tym postem. Juz od pol roku jest z mezczyzna z zachodu. Jest fantastycznie, dokladnie tak jak wypowiadaly sie dziewczyny. Zadbani, ambitni, radzacy sobie w zyciu, a jednoczesnie dbajacy o kobiete. Tak samo jak i tutaj nasze kolecja chocby miala byc to bagietka z szynka i serem przyrzadzona jego rekoma wyglada inaczej, wyjatkowo. Nie chce sie tutaj skupic na posilku, chodzi mi o to ze widac jak na kazdym kroku sie stara. Chce cos uswietlnic. Wszystko stworzyc wyjatkowe!

    Ale nie wrzucajmy do jednego worka POLAKOW! Na pewno jest tam rowniez wiele wyjatkowych mezczyzn! :)

    A teraz uciekam przygotowac niespodzianke dla ukochanego! :) )

  • Brukselka
    Wrzesień 6, 2013

    Coś w tym jest, niestety.
    Sama od kilku lat jestem w związku z Belgiem, mieszkamy w Belgii.
    Oj te spojrzenia polskich mężczyzn, kiedy wchodzimy do polskiego sklepu razem ;)

    Pomimo tego, że ‚nie zawsze można wszystko powiedzieć’, dodam od siebie-jakby się powiedziało po polsku, to jesteśmy w stanie się dogadać.
    Myślę, że nawet tak łatwiej niż z Polakiem, bo mówisz wprost, unikając w ten sposób sytuacji, że ktoś może Cie nie zrozumieć.

    Poza tym miłość nie zna płci, języka, rasy, narodowości.
    Widać część Polek po prostu trafiła na swoją przysłowiową połówkę poza granicami naszego kraju ;)

  • daria23
    Wrzesień 9, 2013

    Dlatego tez teraz coraz więcej kobiet szuka swojej drugiej połówki na portalu randkowym. Ja też – co prawda dopiero od miesiąca ale uważam że swojego szcześcia trzeba szukać wszędzie.

  • diety
    Styczeń 14, 2014

    Artykuł mnie bardzo zaciekawił, fajnie teraz wiem więcej.
    Ogólnie fajna strona :) Pozdrawiam

  • mak
    Styczeń 28, 2014

    w dupie mam polskie kobiety fałszywe baby

  • zzz
    Styczeń 30, 2014

    Ha HA HA ,,Przede wszystkim obcokrajowiec z Zachodu nie wychował się w atmosferze patologii, co nasze pokolenie w 80% doświadczyło na swojej skórze mniej lub bardziej drastycznie.” A więc Polki to zakompleksione panienki z patologicznych rodzin, z rynsztoka społecznego. Lecące na wszystko, byle zachodnie. Naiwnie sądząc, że zagraniczne zawsze lepsze. Nie mając jednocześnie samej nic wartościowego do zaoferowania. Mają wybujałe oczekiwania i wymagania;)

  • OstatniDzentelmen
    Sierpień 2, 2014

    Poleczki to naiwne i latwe dziwki ktore leca na puste i plytkie teksty obcokrajowcow typu „ja cie kochac”, „ty bardzo ladna” i tak dalej.

    • zadna-kolejna-milostka
      Sierpień 3, 2014

      1. To nie wiąż się z żadną Polką.
      2. Najwyraźniej coś musi w tym być, że Polki wolą już uciekać do tych zagranicznych panów – może dlatego, że nie mają czego wśród polskich panów wybierać.

  • Tina
    Styczeń 8, 2015

    I came to your Polak nie dla Polki page and noticed you could have a lot more hits. I have found that the key to running a website is making sure the visitors you are getting are interested in your niche. There is a company that you can get visitors from and they let you try the service for free. I managed to get over 300 targeted visitors to day to my site. Visit them here: http://bbqr.me/5s

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *