Maraton Idei z okazji Dnia Kobiet – Instytut Spraw Publicznych

czwartek, Marzec 7, 2013 0 No tags Permalink 0

Dzień Kobiet to świetna okazja, aby poruszyć najważniejsze kwestie społeczne, które dotykają kobiet, m.in. takie jak nierówność płciowa, solidarność, partnerstwo, przedsiębiorczość kobiet. W Instytucie Spraw Publicznych, gdzie odbył się Maraton Idei, Dzień Kobiet odbył się dzień wcześniej.
Olga_Kozierowska_7 marca_Maraton Idei_2
Podczas Maratonu Idei z okazji Dnia Kobiet w kinie Antropos pojawiły się m.in. takie znane panie jak Dr Patrycja Dołowy (fotografka i aktywistka), Anna Dryjańska (socjolożka i blogerka) oraz Olga Kozierowska (dziennikarka i trenerka biznesu). Każda z nich miała jedynie równe 8 osiem minut (i ani sekundy dłużej), aby przedstawić swoje racje. Tyle wystarczyło, aby wszyscy mogli je wysłuchać, zaś całą debatę moderowała Justyna Dżbik, dziennikarka radiowej Czwórki i TVP Warszawa.
Poruszane były takie kwestie jak niesprawiedliwość wobec kobiet i „terroryzm ekonomiczny” w domach. Olga Koziorowska opowiadała, że będąc na macierzyńskim, zasiłek dla kobiet w ciąży prowadzących działalność gospodarczą, wynosił… 250 zł. Tak to państwo dba o polskie matki, choć z drugiej strony wciąż się mówi, że jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i że Polki nie chcą rodzić. Chcemy kolejnych liczb? Bardzo proszę: 16 % to różnica, jaka wynosi między pensjami mężczyzn a kobiet.
      „Odpowiedzi na pytanie, dlaczego kobiety zarabiają zwykle mniej od mężczyzn szukała Olga Kozierowska. Jej zdaniem nie jest to tylko kwestia zdominowanego przez mężczyzn środowiska pracy: „Kiedy zajmowałam się rekrutacją pracowników w dużym koncernie, wszystkie kobiety, z którymi rozmawiałam, żądały o 30 do 50% mniejszej płacy niż mężczyźni,Justyna Dżbik_7 marca_Maraton Idei którzy ubiegali się o to samo stanowisko” – mówiła Olga Kozierowska, wzywając kobiety do nieograniczania swoich aspiracji zawodowych i finansowych” (ISP).
W drugiej części Maratonu w rozmowie wzięły udział panie poseł do Parlamentu Lena Kolarska-Bobińska  i Róza Thun. Podczas dyskusji panie podkreślały, że bardzo często kobiety nie dość, że muszą pracować (wg badań) na wsiach dłużej o 20h niż mężczyźni, to jeszcze muszą zajmować się domem, ponieważ mężowie, partnerzy rzadko kiedy podejmują się zadań domowych, twierdząc, że są to prace przeznaczone dla kobiet. Tylko czemu niekiedy kobiety muszą wykonywać męski zajęcia i jeszcze swoje?
Padło pół-żartobliwie stwierdzenie, że może w takim razie mężczyźni powinni przejść kurs prasowania i przewijania dziecka, aby lepiej sobie radzić w domu i bardziej pomagać kobietom… Hola, hola! Nam kobietom nikt nie dawał darmowych lekcji, kursów doszkalających! Kobiety są wrzucane na głęboką wodę – np. gdy rodzi się dziecko – i jest jedynie podejście „Naucz się pływać, albo utoń”. Dlaczego mężczyźni mają mieć jakiekolwiek fory, jeśli już mówimy poważnie również w innych sferach życia? my przez wieki przywilejów nie miałyśmy.
Padło również smutne, ale prawdziwe stwierdzenie, że ciężko być solidarną wobec drugiej kobiety szczególnie w środowisku pracy. I to stanowi jeden z wielu powodów, dla których kobietom ciężko w korporacjach się utrzymać pani Koziorowska powiedziała ciekawie, że gdy w zespole jest jedna kobieta – jest „gwiazdą”, zaś gdy pojawia się druga, w pewien sposób chce to światło drugiej kobiecie odebrać.
Niestety, ale muszę się zgodzić z faktem, że ciężej – moim zdaniem – o przyjaźń damsko-damską niż o przyjaźń damsko-męską.

Olga Kozierowska_7 marca_Maraton Idei

źródło zdjęć: Instytut Spraw Publicznych

0

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *