Oddzielnie? Na zdrowie

wtorek, Marzec 12, 2013 4 No tags Permalink 0

Hanna Bakuła na pytanie, dlaczego nigdy nie mieszkała ze swoimi partnerami, odpowiedziała:
           (…) Z biedy spali na wsi w jednym łóżku! Babcia, dziadek i dwójka dzieci i jeszcze sparaliżowany wujek. To jest wsiowy model! Królowie spali w swoich łożach. Król chodził do królowej dymać i wracał!

Baba w kuchni - czyli tak jak powinno być

Baba w kuchni – czyli tak jak powinno być

Znam parę zakochanych, którzy jednocześnie mają wspólne mieszkanie i wspólnego mieszkania nie mają. I to jest ich zbawienie. Zabawnie. On jest nad nią (jak przystało na mężczyznę – pana i władcę), a ona… mieszka dwa piętra niżej. Nocują u jednej osoby, razem gotują, razem spędzają czas, ale gdy jedno z nich chce pobyć samemu, drugie udaje się do siebie. I to jest piękne, co oni mają i im szczerze tego zazdroszczę. Blisko siebie, ale oddzielne własne metry kwadratowe. Gdyby nie względy ekonomiczne sama mieszkałabym z moim Chłopem oddzielnie. Dlaczego nie? Po tylu pięknych chwilach, po tylu cudownych latach, wspólnych wyjazdach daleko poza granice kraju napatrzyliśmy się na siebie, więc fajnie jest niekiedy zatęsknić za sobą, czyż nie? Fajnie jest rozkopać łóżko, które ma się na własność. Fajnie jest wrócić do domu, gdy nikt Cię od progu nie wypytuje: jak było?, jak się czujesz?, jak samopoczucie?, jak dzień minął?

Fajnie jest bez widowni potańczyć przy starych utworach Spice Girls… Tfu! Miałam na myśli Pavarotiego lub The Queen, czy pośpiewać sobie na całe gardło bez czyjegoś jazgotania, że od tego głowa drugą osobę boli! Przyjemna cisza i przestrzeń na wyłączność.
Miło jest owszem, gdy ktoś czeka na Twoje przybycie i tęskni za Twoim towarzystwem, ale jeśli ktoś lubi swoje własne, to chyba nie potrzebuje permanentnego poczucia, że ktoś dyszy nam przy uchu (w innej sytuacji, niż jest wymagana), bo ciągle chce z nami być. Miło też, gdy ktoś czeka na nas z ciepłym obiadem i gdy ktoś tuli się do nas przez sen – ot, taka wymiana ciepła jest jak najbardziej zdrowa. Jednak równie dobre jest, gdy za tym wszystkim można zatęsknić. Po co nam bycie ciągle z kimś do momentu, aż nie będziemy mogli na siebie patrzeć i siebie pozabijamy?
Wmówiono nam, że jeśli ludzie nie chcą nieustannie przebywać ze sobą, to znaczy, że coś z ich miłością nie gra. Że nie są sobie wystarczająco oddani. Że od siebie podświadomie uciekają i pewnie miłość się wypaliła. A ja uważam, że jeśli ludzie nie mają sobie nic do zaoferowania, nie mają własnego świata, zainteresowań, to będą się wczepiać w drugą osobę. Więc niech takie pary zabarykadują się w swoim mieszkaniu i nie wpuszczają nikogo do siebie, aż się poduszą wzajemnie.
Ogólnie nie lubię uogólniać, ale ogólnie – moim zdaniem – głupotą jest zamieszkanie razem, gdy ludzie już się ze sobą obyli. To tak jak wtedy, gdy ludzie chcą spłodzić dziecko, bo a nuż to uratuje i umocni ich związek. Najlepszym momentem na zamieszkanie razem jest moment zauroczenia. Ponieważ wtedy, gdy mamy motylki w brzuchu i zero trzeźwych myśli pod kopułą, najlepiej jest przyjąć wady partnera (prukanie przez sen, bałaganienie, siusianie przy otwartych drzwiach etc). Właśnie wtedy, gdy mają na siebie non stop ochotę, niż wtedy, gdy już się ludzie sobą znudzili i pragną kapkę odpoczynku.

0
4 Comments
  • Pani Riposta
    Marzec 22, 2013

    Osobiście rozumiem i pochwalam, takie rozdzielenie. Może nie zawsze na osobne mieszkania, ale na własne przestrzenie. Dla mnie udany związek ma trzy zbiory: JA, TY, MY. Wtedy jest równowaga, jest zachowany umiar i rozsądek i nie wyobrażam sobie tego w innej formie.

  • Niedoskonała Mama
    Grudzień 11, 2013

    Tak, to prawda. Chwała delegacjom mężowskim, kiedy wstaję rano i jestem z sobą, kiedy mam okazję zatęsknić i przekonać się, że to nie wygasło. A wszyscy naokoło – jak tam można, przecież to zielone światło do zdrady i ty się na to godzisz. Cóż, jeśli ktoś chce zdradzać, będzie to robił, nawet bez takich wyjazdów. Ciągłemu oglądaniu swych facjat, mówię nie. Oddzielnym imprezom, wypadom do pubu bez drewna w lesie, mówię tak. :)

  • starzenie się
    Marzec 3, 2016

    Dziękuję za ten artykuł.

  • ktywne starzenie się
    Marzec 3, 2016

    Ruch to zdrowie, to fakt byle bez przesady i z umiarem

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *