Kobieta seksem płoszy

wtorek, Styczeń 8, 2013 2 No tags Permalink 0
Sexem płoszy

prawidłowe zdjęcie: baba w kuchni, która cieszy się z gadżetu do kuchni

Kazimierz Imieliński (polski seksuolog, seksuolog kliniczny) pisze:
„Kobieta, która nie potrafi mężczyzny seksualnie zadowolić, niech nie oczekuje od niego miłości i uczuć, tylko obrzydzenia i zobojętnienia. Wielu mężczyzn nie może osiągnąć rozkoszy z żoną, gdyż zmusza się do skrywania swych pragnień perwersyjnych. Czuje pewny niedosyt, a nawet rozczarowanie” („Miłość i seks”). Nawołuje on również: „(…) polubcie zboczenia swego męża, żony, a wasze małżeństwo będzie szczęśliwe”.

I jak tu normalnie funkcjonować, skoro mężczyźni są usprawiedliwiani przez seksuologów, zaś kobiety są traktowane jako te bierne istoty, które to coś muszą – muszą zrozumieć naturę mężczyzn, a one same muszą się zachowywać.
Dlaczego profesor nauk medycznych, Imieliński nie wspomni czegoś o kobietach i ich potrzebach? A opisuje potrzeby mężczyzn, nie wspomniawszy o babskich tak, jakby te (męskie) były oczywiste, a nasze, babskie, należy zepchnąć na dalszy plan, zapomnieć o ich istnieniu?
„Seksopatolodzy twierdzą, iż komenderowanie w łóżku ze strony kobiety podczas stosunku płciowego może doprowadzić do zakłóceń jego przebiegu i uwarunkować pojawienie się zaburzeń w sprawności seksualnej męża”.
Czyli znów polski seksuolog oznajmia:
„Leż, kobieto, i ani piśnij z rozkoszy, żeby nie spłoszyć swego ukochanego”.

Jeśli polskie autorytety z dziedziny relacji damsko-męskich w ten sposób postrzegają życie seksualne partnerów (i to w XXI wieku), to czemu się dziwić, że mamy tak wielu impotentów, skoro Wujek Dobra Rada, profesor Kazimierz Imieliński w ten sposób się wypowiada.
Nic dziwnego, że – jak widać nadal – panuje opinia, że to naturalne, że to głównie mężczyzna czerpie z przyjemność. W najlepszych wypadkach niektórzy mogą twierdzić, że kobieta nie musi przeżywać orgazmu, bo jest on jej niepotrzebny – to samiec ma (sorry za kolokwializm) dojść, żeby zapłodnić samicę.
No tak, bo jak nie widać orgazmu u kobiety, nie jest on oczywisty (wytrysk), to czemu mielibyśmy dać wiarę temu, że ona go faktycznie ma.
Ale o tym, co się dzieje w polskim społeczeństwie, mówi również Lew-Starowicz („O mężczyźnie”):
„Mężczyźni zaczynają się bać kobiet. Ich wyzwolenia w sprawach seksu, tego, że domagają się partnerstwa, że dobrze sobie radzą. Stąd wulgaryzmy językowe. Dlaczego mężczyźni tak często świntuszą, używając przekleństw, o płci pięknej mówią dosadnie? To wszystko z lęku. Z lęku przed kobietami, przed odrzuceniem”.    
Czyli wróćmy do średniowiecza, kiedy to kobieta idealna była kobietą delikatną, nieskalaną, istotą boską – z nią się nie miało jakiejkolwiek styczności fizycznej (jeśli wiecie, co mam na myśli…).
Petrarca byłby przeszczęśliwy takiemu rozumowaniu…

0
2 Comments
  • Ray
    Marzec 31, 2013

    Po tytule spodziewałem się nieco innego tekstu, ale ten też ciekawie napisałaś.
    Przede wszystkim – mając takich autorytetów daleko nie zajdziemy, to możemy ich wsadzić głęboko w cztery litery.

    Choć jest w tym sporo prawdy – jeżeli seks jest nieudany to ze związku nici. I to obojętne czy seks mnie satysfakcjonuje, a partnerkę nie lub odwrotnie. Seks musi być udany dla obojga, bo inaczej związek nie ma prawa bytu. To jest moje zdanie.

    Ale z drugiej strony – seks nie może być motorem napędowym – to znaczy elementem, który jako jedyny trzyma mnie w tym związku. Wolę mieć fuck friend i dobrze się bawić niż udawać związek.

    I o czy myślałem sądząc po tytule – zbyt szybkie lądowanie w łóżku. Z doświadczenia też wiem, że jeśli zbyt szybko dojdzie do pierwszego zbliżenia – koniec, czar pryska. Aż dziwne.

    I nie wiem jak inni – ale zauważyłem to u siebie – jeśli w łóżku wszystko idzie jak powinno – w uczuciach niezbyt – natomiast jeśli uczucia kiełkują tak szybko jak rzeżucha – w łóżku jest coś nie tak. Zastanawiające…

    Btw – przeczytałem prawie całego bloga. Świetny, dodaję do listy polecających i będę tu zaglądał – ale naprawdę zmień kolor komentarzy :P

    • Michał
      Marzec 31, 2013

      ot już zmieniono.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *